Zamknij

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies

Przejdź do głownej zawartości

Próba rekonstrukcji zbiorów. Kolekcja broni. Część II

Próbę rekonstrukcji zawartości kolekcji zaczniemy od broni drzewcowej i obuchowej, która w katalogach rosyjskich była zaliczana do eksponatów kategorii "E", co oznaczało "broń drzewcową" lub kategorii "P", określającej "broń rozmaitą".
Czasem przedmioty tego rodzaju trafiały do katalogów i inwentarzy jako kategoria "Q", czyli do "eksponatów rozmaitych". Według rachunków dyrektora Arsenału w Carskim Siole, Karola Seygera, w kolekcji warszawskiej znajdowało się co najmniej 171 eksponatów kategorii "E", "P" i "Q", a po odjęciu od nich 79. lakierowanych drzewców do lanc pozostawałyby 92 przedmioty: 31 halabard, 53 partyzany, 3 berdysze, 4 maczugi rycerskie (palice) i jeden młot rycerski.
Zaczynam od broni drzewcowej dlatego, że właśnie wyraźna rozbieżność w liczbie eksponatów drzewcowych wykazanych na rachunkach Seygera a znajdujących się w Komnacie Polskiej CSA w 1840 r., gdzie wystawiono jedynie 29 eksponatów tego rodzaju, dała impuls do uważnego zbadania innych działów tego carskiego muzeum. W trakcie ponownego przeglądu udało się ustalić, że w pierwszych wydanych katalogach CSA zostały popełnione liczne błędy, które, choć dziwnie to zabrzmi, okazały się bardzo pomocne w próbach rekonstrukcji kolekcji. Niżej postaramy się wyjaśnić dlaczego. Zaczniemy od wykazu polskiej broni drzewcowej, znajdującej się poza Komnatą Polską Carskosielskiego Arsenału.
Jak pokazały materiały rewizji Carskosielskiego Arsenału z 1840 r. już w Hollu (na podeście) znajdowały się dwie stare polskie halabardy nr E. 196 i E. 197, które F. Gille określił jako: 196 - stary polski berdysz i 197 - stara polska halabarda. W roku 1878 obydwa eksponaty znajdowały się w Hollu CSA i w inwentarzu A. Grimma zostały opisane w sposób następujący: E. 196 - jest halabardą polską z początku XVIII wieku. Na kutym ażurowo żeleźcu widnieje wyobrażenie Orła i Pogoni pod słońcem, w środku którego znajduje się krzyż, a z tyłu skrzyżowane szpady. Grot żeleźca ma kształt falujący (wężowy). Była to broń straży królewskiej. Atrybucja ta została zachowana przez następnego autora, czyli przez Edwarda Lenza, który w 1908 r. określił eksponat E. 196 jako kutą ażurowo, pozłacaną partyzanę z XVII w., ozdobioną wizerunkiem Orła Polskiego pod krzyżem z dwoma mieczami, otoczonymi promieniami. W 1908 r. ów eksponat znajdował się w Komnacie Polskiej Ermitażu. Była to partyzana gwardii królewskiej Augusta II, która na liście żądań delegacji polskiej z 1926 r. nie występowała, ale prawdopodobnie powróciła do kraju i obecnie znajduje się w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie.
Mniej informacji zachowało się o eksponacie E. 197, który w inwentarzu A. Grimma został uznany za halabardę polską z końca XVII w. z kutym na prześwit żeleźcem, ozdobionym wizerunkiem Orła Polskiego. Broń straży królewskiej. W 1879 r. również znajdowała się w Hollu Carskosielskiego Arsenału. W katalogu E. Lenza już nie występowała, natomiast została wymieniona na liście żądań polskich o zwrot zbiorów Warszawskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk (Ustawa generalna, zał. 1, ust. 19).
W tymże Hollu znajdowały się w 1840 r. dwie następne halabardy polskie, posiadające nr E. 139. F. Gille w katalogu z 1840 r. stwierdził, że pod tym numerem w CSA występuje 45 rozmaitych polskich halabard. (Mimo woli powstaje pytanie - dlaczego takiej liczbie przedmiotów nadano w tym czasie jeden numer? Co je łączyło ze sobą?) Następne dwie stare polskie halabardy mające nr E. 139 spotykamy w 1840 r. na Wielkich Schodach Arsenału i aż 39 sztuk E. 139 znajdujemy w Wielkim Pokoju Stołowym. W sumie w trzech pomieszczeniach Arsenału w Carskim Siole w kwietniu 1840 r., według materiałów rewizji, znajdowały się 43 stare polskie halabardy, mające numer E. 139, z 45. sygnalizowanych przez Gillego. F. Gille niestety nie rozwinął ich opisów. Jednak już w katalogu Grimma żaden z eksponatów opatrzonych numerem E.139 nie został uznany za polski. Zgodnie z tym ostatnim w latach 1876-1878 w Górnej Sali Rycerskiej Carskosielskiego Arsenału znajdowało się 41 eksponatów E. 139. Było to: 15 halabard austriackich z pocz. XVI w. i 4 halabardy niemieckie z k. XV w. Jeden eksponat E. 139 w tym samym czasie znajdował się w Hollu CSA. A Grimm przedstawił go jako halabardę austriacką z początku XVI w. z gładkim długim grotem i hakiem w kształcie ptasiego dziobu. Czyli w sumie 42 egzemplarze. Jednak w katalogu E. Lenza występowały już tylko dwa eksponaty E. 139, mianowicie - E. 139 i E. 139c. E. 139 Lenz uznał za halabardę XVII w. posiadającą znak warsztatów południowoniemieckich, natomiast E. 139c była wg tegoż autora halabarda XVII w. z długim szydłopodobnym grotem, słabo wygiętym toporem i zagiętym do dołu hakiem, posiadała znak styryjski. Oba eksponaty czyli E. 139a , E. 139c zdobiły w 1908 r. Salę Germania II w Ermitażu. Wśród żądań delegacji polskich w 1926 r. znajdowały się 3 eksponaty, opatrzone tym numerem, mianowicie: E. 139a, E. 139b i E. 139c.
Kolejne bronie drzewcowe, tym razem opatrzone numerem E. 132 zdobiły w kwietniu 1840 r. Wielkie Schody i Wielki Pokój Stołowy Carskosielskiego Arsenału. Dziewięć z nich znajdowało się na Wielkich Schodach, zaś 7 w Wielkim Pokoju Stołowym. F. Gille w katalogu 1840 r. określił pozycję E. 132 jako 18 starych polskich berdyszy. Zgodnie z rewizją 1840 r. w CSA było to: 6 starych polskich berdyszy, 5 starych polskich halabard, 1 halabarda polska (pertuisens), 2 polskie piki ząbkowate i 2 piki polskie stare, razem 16 sztuk. W inwentarzu A. Grimma eksponaty E. 132 zostały przedstawione w sposób następujący: z siedmiu zarejestrowanych tu E. 132 jeden egzemplarz znajdował się w Hollu CSA i stanowił sobą: E. 132 - wschodni topór bojowy z gładkim ostrzem, następny E. 132 - to szponton pruski z XVIII w. z napisem: Pov. Reg. V. Kroskow (prawdopodobnie pułk szwedzkich kirasjerów), który był umieszczony na Wielkich Schodach Carskosielskiego Arsenału. Pozostałe 5 zdobiło w tym samym czasie Górna Salę Rycerską. Były to: 1) E. 132 Partyzana niemiecka z XVI w. z dolną częścią żeleźca, zwiniętą do góry w kształcie sierpa księżyca; 2) szponton pruski z XVIII w. z czasów Fryderyka I Pruskiego; 3) partyzana niemiecka z XVII w. z gładkim ostrzem; 4) partyzana niemiecka z ostrzem sierpowym i 5) partyzana niemiecka XVII w . z gładkim ostrzem, posiadającym znak cechowy. Dlaczego z 16 eksponatów E. 132 pozostało tylko siedem? Może części nadano inne numery lub część przekazano do innych muzeów. Niestety, w katalogu E. Lenza ten numer nie występował w ogóle. Ale ta pozycja nie jest inwentarzem, ma ona podtytuł ukazatiel, czyli przewodnik, a więc autor nie musiał uwzględnić wszystkich eksponatów, a tylko najbardziej ciekawe z jego punktu widzenia. Nie zgłaszała swoich żądań do eksponatów E. 132 i strona polska w latach dwudziestych. Faktem jednak jest, że wśród tych "starych polskich" przedmiotów znów nie było wyrobów polskich.
Następne oręża polskie drzewcowe, mające nr E. 134 zdobiły prawie po równo Wielkie Schody i Wielki Pokój Stołowy CSA. W tych pomieszczeniach znajdowało się 5 przedmiotów tej kategorii. F. Gille utrzymywał, że było ich siedem. Nr 134 - pisał w katalogu z 1840 r. - to jest siedem starych halabard polskich, na których, z jednej strony, widnieje monogram "F", a na nim "G" z koroną; z drugiej herb przedstawiający pole z dwoma krzyżami, nad którymi znajduje się korona (Herb Gdańska). Jak wynika z inwentarza A. Grimma w 1878 r. w Górnej Sali Rycerskiej CSA znajdowało się sześć E. 134. Wszystkie zostały określone jako partyzany niemieckie z XVI w. z lontownicami, na żeleźcach których z jednej strony znajdował się herb Gdańska: dwa krzyże w tarczy i nad tarczą korona książęca, z drugiej - monogram z liter "F" i "G", być może kogoś z gdańskiego rodu Greningów - jak sugerował Nikodem Kondakow - których przedstawicieli niejednokrotnie wybierano na stanowisko burmistrza. Michał Gradowski uważa jednak, że monogram "F.G.” oznacza Friedrich der Grosse, czyli Fryderyk Wielki, król Prus.
Trzeba zaznaczyć, że wg inwentarza A. Grimma we wspomnianej Górnej Sali Rycerskiej znajdowały się dwa eksponaty, opatrzone numerami E. 286 i E. 287, z których pierwszy został określony jako szponton niemiecki z XVI w., zaś drugi - jako szponton niemiecki z XVIII w., ale na obu widniał ten sam herb Gdańska i monogram z "F" i "G". Trudno powiedzieć czy F. Gille uwzględniał je w swoim katalogu z 1840 r., ponieważ ostatni numer eksponatów kat. "E", który tam występował, był nr 265. Egzemplarz E. 134 znalazł się także w wydanym w 1891 r. Ukazatiele średnich wiekow i epochi wozrożdienia N. Kondakowa, który powtórzył wyżej przytoczoną charakterystykę A. Grimma. Natomiast E. Lenz skoncentrował się na opisie najbardziej ciekawego, z jego punktu widzenia, fragmentu tego eksponatu. E. 134 - pisze E. Lenz - jest grotem lontownicy, którymi byli uzbrojeni kanonierzy od poł. XVI do XVIII w. Długi lont był nawinięty pod grotem, zaś jego koniec był mocowany poprzez śrubę między szczękami esowatych odgałęzień. W 1908 r. ten eksponat znajdował się na Sali Germania II w Ermitażu. W stosunku do E. 134 strona polska żądań nie zgłaszała.
Na Wielkich Schodach Carskosielskiego Arsenału znajdował się, zgodnie z aktem rewizji 1840 r., opisany przez F. Gillego stary polski berdysz, posiadający numer E. 131. Broń ta w inwentarzu A. Grimma została zakwalifikowana jako partyzana niemiecka z XVII w. z dużym grawerowanym ażurowym żeleźcem i z datą 1610 r. kuta ażurowo, na prześwit z nowym drzewcem. W 1908 r. eksponat ten zdobił salę Germania II w Ermitażu i został umieszczony na liście żądań o zwrot w 1926 r.
Następne dwie stare polskie halabardy, mające nr E. 133, znajdowały się na Wielkich Schodach i w Wielkim Pokoju Stołowym Arsenału w Carskim Siole. Według F. Gillego pod numerem 133 występowała stara polska halabarda z napisem: „T.V.S. Reg. V. KROSKOV”. W inwentarzu A. Grimma E. 133 określa się jako: szponton pruski z podniszczonym monogramem króla Fryderyka I. W 1897 r. znajdowała się w Hollu CSA. Na liście żądań polskich nie występowała.
W Wielkim Pokoju Stołowym znajdował się również stary polski berdysz, posiadający nr 129. Według A. Grimma E. 129 był szpontonem włoskim z XVII w. z ażurowym żeleźcem ozdobionym grawerowaniem z puncowanymi postaciami na tulei. W 1878 r. zdobił Górną Salę Rycerską Carskosielskiego Arsenału. Nie pojawił się jednak ani u E. Lenza, ani w żądaniach z 1926 r.
Tamże, czyli w Wielkim Pokoju Stołowym, pod nr 135 była eksponowana jeszcze jedna stara polska halabarda, która według A. Grimma była nożem niemieckim do walki wręcz z gładkim żeleźcem (coutean de briche). W 1878 r. eksponat E. 135 znajdował się w Hollu CSA. W katalogu E. Lenza nie występował, ale był włączony do zadań delegacji polskiej o zwrot.
Tamże znajdowała się starożytna pika polska nr 136, która w inwentarzu A. Grimma została określona jako kopia włoska z XVI w. W roku 1878 eksponat E. 136 zdobił już Górną Salę Rycerską Arsenału w Carskim Siole. W 1891 r. o eksponacie tym wypowiedział się N. Kondakow stwierdzając, że E. 136 jest piką z XVII w. Przedmiot ten znajdował się na liście żądań o zwrot w 1926 r.
Niewiele informacji zachowało się o E. 124 - grocie starożytnej włóczni, znalezionym w grobowcu w Ryszewie, który w 1840 r. przechowywany był w Komnacie Polskiej, zaś w 1878 - w tzw. Wieżach (Baszniach), kiedy to zgodnie z inwentarzem A. Grimma został określony jako grot piki polskiej.
W górnej kondygnacji budynku Arsenału w Carskim Siole w tzw. wierchniem jarusie znajdował się w 1840 r. jeszcze jeden eksponat - E. 2. Była to stara pika hetmana kozackiego, która w inwentarzu A. Grimma została przedstawiona w sposób następujący: E. 2 - jest włócznią (kopią) hetmana kozaków ukraińskich. Ostrze jej grotu trójkątne żłobkowane jest wykonane z drutu damastowego; drzewce - z trzciny błotnej(szuwarowej) składające się z dwóch części; śruba ze srebra; skuwka - z blachy.
Tyle było "polskich" okazów broni drzewcowej w poszczególnych pomieszczeniach CSA w kwietniu 1840 r., poza Komnatą Polską, gdzie zgodnie z materiałami rewizji, umieszczono jedynie 29 wszelkiego rodzaju okazów broni drzewcowej. W Komnacie Polskiej znajdowały się także insygnia marszałków sejmu i hetmanów. Należały do nich, przede wszystkim piękne, bogato zdobione laski marszałków Sejmu Polskiego, szambelanów dworu Stefana Batorego i Augusta II oraz inne, które pochodziły ze skarbca zamku książąt Radziwiłów w Nieświeżu i zostały zagrabione w 1812 r. Ponieważ eksponaty te na pewno nie pochodziły ze zbiorów gen. J. H. Dąbrowskiego pozostawiamy ten fascynujący wątek bez dalszych komentarzy. Niestety, o pozostałych okazach, czasem zaliczanych do kat. "broni rozmaitej", oznaczonych lit. "P" lub nawet do "rzeczy rozmaitych", oznaczanych lit. "Q" możemy powiedzieć niewiele, nieraz z powodu braku szczegółowych informacji, a nieraz z powodu wątpliwości w zasadach klasyfikacji. W kwietniu 1840 r. w Komnacie Polskiej CSA znajdowały się 3 buławy: nr 5 - buława turecka rozkazująca; nr 12 - kolejna buława turecka rozkazująca i nr 61 starożytna buława azjatycka. O pierwszej z nich F. Gille w 1840 r. powiedział, że jest to buława tureckiego trójbuńczucznego paszy; drugą nazwał buławą turecką, której głowica i ozdoby zostały wykonane z pozłacanego srebra i wreszcie trzecią określił jako buławę azjatycką, której brakuje górnego końca. W katalogu A. Grimma okazy te zostały scharakteryzowane kolejno w sposób następujący: P. 5 - jest buławą turecką, wykonaną z miedzi z ozdobioną puncowaniem i złoceniem okrągłą głowicą; P. 12 - srebrną, pozłacaną, ozdobioną puncowaniem buławą turecką z głowicą w kształcie gruszki i P. 61 - buławą azjatycką. W 1878 r. dwa pierwsze eksponaty znajdowały się w Komnacie Tureckiej, zaś trzeci - w Wieżach Carskosielskiego Arsenału. Niestety, w katalogu E. Lenza nie występował żaden z nich, nie znalazły się również na liście żądań o zwrot w 1926 r.
W Komnacie Polskiej Carskosielskiego Arsenału w 1840 r. znajdowało się również kilka egzemplarzy broni obuchowej, której rewidujący Arsenał w Carskim Siole i autorzy pierwszych katalogów nadali nazwę palic. Chodziło tu na pewno o maczugi lub młoty rycerskie. Takich przedmiotów naliczono wtedy 6. Pierwszym z nich, wg kolejności numerów, był obiekt nr 25, o którym F. Gille napisał, że jest to francuska maczuga blaszana. Do opisu sąsiadującej z numerem 25 starej palicy francuskiej posiadającej nr 26 F. Gille dodał, że 26 jest młotem francuskim, co właściwie powtórzył A. Grimm, który podał, że znajdujący się w roku 1878 w Wieżach Arsenału eksponat P. 26 stanowi stary młot bojowy. (Patrz okaz 976, plate 149). Następny eksponat broni obuchowej, również umieszczony w 1840 r. w Komnacie Polskiej CSA za numerem 27 stanowił, wg rewizji, buławę hetmana kozaków zaporoskich, zaś wg F. Gillego - buławę atamana kozaków z 1828 r. W inwentarzu A. Grimma tego numeru nie udało się odnaleźć, również w katalogu E. Lenza żaden z tych trzech eksponatów nie występował, nie było ich także na liście zwrotów 1926 r.
Nieco więcej szczegółów zachowało się o eksponacie P. 75, który według rewidujących z 1840 r. był buławą z XIII w., wg F. Gillego - buławą wenecką z XIII w., rzekomo podarowaną Mikołajowi I przez jego matkę. A. Grimm określił eksponat, czyli P. 75 jako: buławę turecką z kulistą, wykonaną z blachy głowicą, ozdobioną pozłacanym i czernionym srebrem z podobnymi tulejami i nacinaniem, której drzewce było obciągnięte skórą . Egzemplarz P. 75 znalazł się również w katalogu E. Lenza, lecz atrybucja E. Lenza mocno odbiega od opisu A. Grimma. Lenz uznał P. 75 za piernacz turecki, posiadający głowice z 17 piór. Nie jestem w stanie wytłumaczyć tej rozbieżności. W każdym bądź razie eksponat P. 75, jak podaje E. Lenz, w 1908 r. znajdował się na Sali Wschodu w Ermitażu.
W Komnacie Polskiej Carskosielskiego Arsenału w 1840 r. eksponowane jeszcze były dwie buławy, opatrzone numerami 82 i 83. Pierwsza z nich w opisie F. Gillego, jak i w aktach rewizji, wyglądała jako: starożytna buława hetmańska polska, wykonana z blachy, rytowana z pozostałościami złocenia, natomiast eksponat 83 został zakwalifikowany jako starożytna buława wschodnia, ozdobiona złotą inkrustacją. I znów tych eksponatów nie było w katalogu E. Lenza, nie zostały też wymienione wśród rzeczy przeznaczonych do zwrotu Polsce w 1920 r.
Odnośnie znajdującego się również w Komnacie Polskiej młota wschodniego, opatrzonego numerem 140, to wg. F. Gillego była to siekiera wschodnia w kształcie młotka, ozdobiona złotą inkrustacją, z trzonkiem wykonanym z drewna. A. Grimm określił eksponat E. 140 jako perski młot bojowy z damasceńskim, ozdobionym złotą inkrustacją żełeźcem i zwyczajnym drzewcem. W 1878 r. ten eksponat znajdował się w Komnacie Hindusko-Muzułmańskiej CSA. Ani u E. Lenza, ani na liście zwrotów z 1926 r. nie występował.
W Komnacie Polskiej w 1840 r. wystawione zostały również trzy nahajki: nahajka azjatycka pod nr Q. 57 i dwie nahajki czerkieskie, posiadające jeden numer Q. 96. O tej pierwszej, czyli Q. 57, wiemy jedynie to, co napisał na jego temat F. Gille, stwierdzając, że była to azjatycka palica blaszana. Ani u E. Lenza , ani w żądaniach o zwrot eksponat ten nie występował. Co się tyczy Q. 96, to wg A.Grimma w 1878 r. w Górnej Sali Rycerskiej CSA znajdowały się dwa eksponaty: M. 96 i Q. 96, obydwa zaznaczone jako knuty czerkieskie.
Oprócz wyżej wymienionych eksponatów drzewcowych i obuchowych w Komnacie Polskiej Carskosielskiego Arsenału w 1840 r. znajdowały się 4 piki. Trzy z nich, opatrzone numerami 15, 18 i 19, zostały zarejestrowane jako piki tureckie. O pierwszej z pik, czyli o nr. 15, F. Gille powiedział, że jest to grot piki tureckiej. Jednak w inwentarzu A. Grimma ten sam eksponat został określony nieco inaczej, mianowicie: E. 15 - jest kopiją perską. z damastowanym grotem, żłobkowanym z pozostałościami inkrustacji złotej i takąż tuleją, Ma zwykłe nowe drzewce. Co się tyczy eksponatów nr 18 i 19, to o tych F. Gille napisał, że są to dwie piki tureckie zdobyte w 1828 r. w czasie bitwy pod Bazardżykiem. Według A. Grimma, znajdujący się w 1878 r. w Wieżach Arsenału w Carskim Siole eksponat E. 18 był także piką turecką zdobytą w 1828 r., natomiast wystawiony w tymże roku w Komnacie Tureckiej CSA E. 19 był turecką włócznią z grotem czterokańciastym, kulistą głowicą oraz tuleją, wykonanymi ze srebra i ozdobionymi puncowaniem z bambukowym rozrysowanym drzewcem, zdobyta w Bazardżyku w 1828 r. W 1840 r. w Komnacie Polskiej znajdowała się także pika kozaków uralskich nr 72. F. Gille w katalogu z 1840 r. właściwie powtórzył to określenie. A. Grirnm dodał jedynie, że znajdująca się w 1878 r. w Hollu Carskosielskiego Arsenału pika kozaków uralskich pochodziła z XIX w. E. Lenc w 1908 r. nie wypowiedział się o żadnym z tych eksponatów. Nie było ich również na liście "zwrotów" w 1926 r.
Nieco więcej informacji zachowało się o znajdujących się w 1840 r. w Komnacie Polskiej CSA pięciu toporach, posiadających numery: 184, 185, 186, 187 i 248. Eksponaty E. 184 i E. 185, wg akt rewizji z tegoż roku, były toporami wschodnimi. Wg F. Gillego, okaz E. 184 był toporem wschodnim ze stali z inkrustacją, z trzonkiem wykonanym z pozłacanego, ozdobionego grawerowaniem brązu, do trzonka był wkładany niewielki nóż. A. Grimm przedstawił E. 184 jako topór hindo-muzułmański ze stalowym grawerowanym i pozłacanym żeleźcem, nasadzanym na blaszany, ozdobiony złoceniem i grawerowaniem trzonek, do którego wkładano niewielki nóż. Eksponat pochodził rzekomo z kolekcji brata Mikołaja I, W. Ks. Michaiła Pawłowicza. Kolejny nr E. 185 wyglądał podobnie. Był to według F. Gillego blaszany ze złotą inkrustacją topór wschodni z blaszanym trzonkiem, obciągniętym czarnym szagrynem (jaszczurem) i ozdobionym srebrem. A. Grimm uznał E. 185 za topór perski damasceński, ozdobiony ornamentem i napisem ze złotej inkrustacji, posiadający trzonek obciągnięty czarną skórą i oprawiony na końcach w srebro. W1878 r. E. 184 znajdował się w Hindusko.Perskiej Komnacie, zaś E. 185 - w Komnacie Tureckiej CSA. O tym ostatnim wypowiedział się również E. Lenz, który w 1908 r. pisał: E. 185 jest toporkiem z damastu perskiego z rękojęścią w oprawie tureckiej, z tugrą sułtańską na tulei i końcówce i napisem na żeleźcu: "Robota .Abdur Rachima Isphagańskiego 1117(1705 rok)".
Jeśli chodzi o eksponaty opatrzone numerami E. 186 i E. 187, to pierwszy z nich stanowił wg F. Gillego stalowy topór wschodni z ozdobionym, puncowanym żeleźcem, osadzonym na drewniany trzonek, obciągnięty czarnym jaszczurem, natomiast drugi - to blaszany ozdobiony złotą inkrustacją topór wschodni z trzonkiem obciągniętym malinowym aksamitem i ozdobionym z obu końców pozłacanym brązem. W 1878 r. eksponat E. 186 zdobił Komnatę Hindusko-Muzulmańską Carskosielskiego Arsenału i w inwentarzu został opisany w sposób następujący: E. 186 - jest toporem hindusko-muzułmańskim z blachy, ozdobionym trawionym wzorem przedstawiającym sceny polowania z damaszkowanym złotem żeleźcem. Posiadał zrobione później zwykłe drzewce, obciągnięte skórą. Eksponat E. 186 również znalazł się w katalogu E. Lenza, gdzie został zakwalifikowany jako toporek bojowy, na żeleźcu którego zostali przedstawieni jeźdźcy konni. Okaz E. 187 zdobiący w 1878 r. Komnatę Turecką Carskosielskiego Arsenału został uznany przez A. Grimrna za damasceński topór perski ze złotą inkrustacją, posiadający trzonek obciągnięty aksamitem i ozdobiony pozłacaną puncowaną miedzią. W 1908 r. eksponaty E. 185 i E. 186 zdobiły Sale Wschodu w Ermitażu. Żaden z nich nie występował na liście zwrotów 1926 r.
W 1908 r. w Sali Germania I w Ermitażu znajdował się jeszcze jeden eksponat z Komnaty Polskiej CSA Arsenału z 1840 r. Był to stary topór wojenny, posiadający nr 248. Według F. Gillego ów eksponat stanowił sobą niewielki stary topór, na żeleźcu którego widniały pozostałości złocenia; trzonek był drewniany, pokryty zielonym aksamitem i ozdobiony gwoździami z brązu. A. Grimrn stwierdził, że E. 248 był niemieckim toporem bojowym z XVI w., z żeleźcem ozdobionym grawerowaniem i puncą. E. Lenz był bardziej precyzyjny. E. 248 - pisał - jest czekanem z pocz. XVI w., ozdobionym wytrawianym złotym wzorem, mocno uszkodzonym. Podobnymi toporkami byli uzbrojeni jeźdźcy – kurisser, poprzednicy naszych kirasjerów w czasach cesarza Maksymiliana I (1493-1519). W 1908 r. eksponat zdobił Salę Germania I w Ermitażu. Na liście żądań polskich nie występował. Obecnie znajduje się w Ermitażu.
Kończąc omówienie polskiej broni drzewcowej i obuchowej, która w wyniku różnych sytuacji dziejowych znalazła się w l. poł. XIX w. w Petersburgu, musimy postawić pytanie zasadnicze: które okazy mogły należeć do kolekcji broni gen. Jana Henryka Dąbrowskiego, przekazanej przez niego w 1818 r. Warszawskiemu Towarzystwu Przyjaciół Nauk i skonfiskowanej razem ze wszystkimi zbiorami tego ostatniego przez rząd rosyjski po klęsce powstania listopadowego?
Wydaje się, że w kategorii broni drzewcowej i obuchowej jako należące do zbioru gen. J. H. Dąbrowskiego, a zatem i Warszawskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk można wskazać następujące przedmioty: dwie halabardy polskie z k. XVII w., stanowiące broń straży królewskiej (nr E. 196 i E. 197); piętnaście halabard austriackich z końca XV w., dwie halabardy niemieckie z końca XV w., 10 halabard austriackich z początku XVI w., sześć halabard niemieckich z początku XVI w., 5 pięć halabard włoskich z XVI w. i cztery halabardy niemieckie z końca XVII w. (wszystkie opatrzone numerem E. 139) - w sumie 42 eksponaty; następnie siedem eksponatów, posiadających numer E. 132, mianowicie: wschodni topór bojowy, partyzanę niemiecką z XVI w., trzy partyzany niemieckie z XVII w., dwa szpontony pruskie z XVIII w., pięć partyzan niemieckich z lontownicami i herbem Gdańska (posiadających numer E. 134); partyzanę niemiecką i szponton pruski z XVIII w. (nr E. 133); nóż niemiecki do walki wręcz (nr E. 135); szponton włoski z XVII w. (nr E. 129); nóż niemiecki do walki wręcz coutean de briche (nr E. 135); kopię włoską z XVI w. (nr E.136); grot starożytnej włóczni, znaleziony w grobowcu w Ryszewie (nr E. 124); kopię używaną w Polsce w czasie turniejów rycerskich (nr E. 126); włócznię hetmana kozaków ukraińskich (nr E. 2) i wreszcie czekan niemiecki z końca XV lub początku XVI w. należący do uzbrojenia kirasjerów (nr E. 248). Najprawdopodobniej należała do zbioru gen. J.H. Dąbrowskiego także stara polska buława hetmańska z pozostałościami złocenia (nr P. 82). Razem stanowiłoby to 65 eksponatów broni drzewcowej i obuchowej, które możemy z dużym prawdopodobieństwem zaliczyć do kolekcji gen. Dąbrowskiego, zabranej przez Rosjan z Warszawskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Można z pewnością uznać, że w tej kolekcji znajdowały się również okazy broni drzewcowej i obuchowej pochodzenia wschodniego, przecież nieprzypadkowo znalazły się one w dość znacznej liczbie w Komnacie Polskiej Carskosielskiego Arsenału w 1840 r. Zresztą cała historia Polski do końca XVIII w. świadczy o bardzo bliskich kontaktach Polski ze Wschodem w tej dziedzinie, na razie jednak uznajemy posiadane informacje za niewystarczające dla wyciągania pewnych wniosków.
Na urządzonej w kraju, w 1936 r. wystawie rzeczy rewindykowanych - jak wynika z katalogu tej wystawy autorstwa Witolda Suchodolskiego - zostało przedstawionych 25 przedmiotów broni drzewcowej, mianowicie: 6 grotów halabard, 2 buławy z XVII w., 1 szponton z przełomu XVII/XVIII w. z herbem Gdańska; 7 partyzan z XVII/XVIII w., 6 halabard z tego okresu; kosa bojowa z XVI w. i 2 buzdygany. Przypomnijmy również, że część rewindykantów nie pochodziła ze zbiorów Warszawskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, zaś ze zbiorów prywatnych, skonfiskowanych w Warszawie w 1836 r., m.in. ze zbiorów hr. Ludwika Paca. Prawdopodobnie stąd w żądaniach delegacji polskich w latach 20. XX w. pojawiły się numery: E. 163, 229, 235, 424a i 424b, 445, 481, 484.

1-5 E.163 - w sumie 5 przedmiotów, mianowicie:
Halabarda z poł. XVI w. z krótkim czterokańciastym grotem i hakiem w kształcie tępego młotka; ze znakiem (klejmo) - styryjskim. W 1908 r. eksponat znajdował się na Sali Germania I w Ermitażu (E. Lenz, s. 197).
Dwie halabardy straży osobistej, zrobione w ten sposób, że żeleźce z hakiem jest wykute osobno, po czym osadzane na grot konstrukcji i mocowane przy pomocy przeciąganej przez ucho zasuwki. Taka konstrukcja znacznie osłabiała moc bojową broni, ale była bardzo wygodna przy pakowaniu i przewożeniu halabard w czasie częstych przemieszczeń dworu. W 1908 r. w Sali Germania II (E. Lenz, s. 236)
Dwie halabardy z XVI w. z prostym, nieco skośnie ustawionym ostrzem topora i masywnym hakiem; na jednej z nich niewyraźny znak. W 1908 r. w Sali Germania II. (E. Lenz, s. 239).

6. E. 229 - partyzana z monogramem i herbem Fryderyka Augusta II elektora saskiego i króla polskiego (1694, 1697-1733). W 1908 r. w Sali Germania II (E. Lenz, s. 249).

7. E. 235 - halabarda z herbem Saksonii i dwoma mieczami. W 1908 r. w Sali Germania II (E. Lenz, s. 249).

8. E. 239 - partyzana z monogramem i herbem Fryderyka Augusta II elektora saskiego i króla polskiego. W 1908 r. w Sali Germania II (E. Lenz, s. 249).
9-10. E. 424a i E. 424b - dwie halabardy niemieckie z XVII w. z gładkim żeleźcem. (A. Grimm, IX, s. 96).

11. E. 445 - halabarda włoska z XVI w. z żeleźcem ażurowym, kutym na prześwit. (A. Grimm, VIII, s. 48 v).

12. E. 484 - halabarda niemiecka z pocz. XVI w. z grawerowanym żeleźcem.

Widzimy tu w sumie 13 przedmiotów, tak jak podawał w swoim raporcie z 1836 r. do ministra dworu księcia Wołkońskiego namiestnik Królestwa Polskiego Iwan Paskiewicz, który w roku 1835 przeprowadził dalsze poszukiwania broni u osób prywatnych w Warszawie i na początku 1836 r. przesłał do Petersburga 58 pozycji broni historycznej, gdzie pod numerem 26 występowało 13 halabard i partyzan skonfiskowanych różnym osobom prywatnym w Warszawie.

Na zakończenie można powiedzieć, że licząca 517 przedmiotów kolekcja broni gen. J.H. Dąbrowskiego zawierała nie tylko broń polską. Wygląda na to, że większość jej eksponatów stanowiły wyroby zachodnioeuropejskie i częściowo wschodnie. Zgadzałoby się to z historią kształtowania zbioru, która przebiegała w Polsce, Niemczech, Francji, Włoszech. Po przekazaniu do Carsko-Sielskiego Arsenału, kolekcja została wtopiona w jego zbiór i wpisana do katalogów wg przynależności "narodowej" poszczególnych rodzajów broni ze świadomym pominięciem jej polsko-dąbrowskiej proweniencji. Po przeniesieniu zbiorów do Ermitażu w urządzonej tam Komnacie Polskiej znalazła się jedynie broń produkcji polskiej, natomiast wyroby niemieckie, francuskie, włoskie, wschodnie etc. zostały umieszczone w salach Germania, Francja, Italia, Wschód i inne. W ten sposób przy rozważaniach jakichkolwiek aspektów losów polskich kolekcji broni w Rosji w tym wypadku bierze się pod uwagę tylko wyroby polskiego pochodzenia.

* Z. Strzyżewska, Konfiskaty Warszawskich Zbiorów Publicznych po Powstaniu Listopadowym. Warszawa, 2000, s. 223.

Wersja do druku