Zamknij

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies

Przejdź do głownej zawartości

Konserwacja polskich grobów na cmentarzach Paryża

W dniu śmierci (25 listopada 2001 r.) profesora Tadeusza Polaka Wiceministra Ministerstwa Kultury i Sztuki, wyrażam wdzięczności za fakt podejmowania przez Profesora problematyki konserwatorskiej i animację wielu prac poza wschodnią i zachodnią granicą. Szczególne znaczenie ma zainicjowana akcja sfinansowania prac konserwatorskich wybranych nagrobków na cmentarzach Paryża, obejmująca pięć ekspedycji konserwatorskich. Pierwsza z nich do grobu Fryderyka Chopina, następne do innych miejsc pochówków zbiorowych z okresu Wielkiej Emigracji oraz innych grobów wybitnych Polaków.
W 1997 r. zły stan zachowania nagrobka Fryderyka Chopina, określany w licznych interwencjach skierowanych do Ministerstwa Kultury i Sztuki, był podstawą podjęcia prewencyjnych prac oraz przygotowania programu prac konserwatorskich, których zakończenie planowano na 150. rocznicę śmierci naszego genialnego muzyka.
Zrealizowano pierwszy etap prac. Pomimo przygotowań i wykonania części prac nie uzyskano zgody władz miejskich na ich kontynuację. Dalsze prace wykonali konserwatorzy francuscy, zrealizowano je z funduszy miasta Paryża. Przekazana stronie francuskiej dokumentacja prac wstępnych zawierała informacje o odnalezieniu metalowej puszki, w której podczas pogrzebu umieszczono pamiątki oraz kartkę z datą urodzin i śmierci Chopina. Postanowiono wówczas wystąpić do władz miejskich o zgodę na prace przy innych grobach znajdujących się w bardzo złym stanie.
Zgodnie z procedurą, otrzymanie zezwolenia każdorazowo poprzedza złożenie wniosku o przyznanie funduszy, następnie wystąpienie poprzez Ambasadę o zgodę władz miejskich, w oparciu o przygotowane szczegółowe programy prac konserwatorskich, harmonogram i kosztorysy. Ponadto prace w miejscu oddalonym o 1600 km wymagają bardzo szczegółowego przygotowania sprzętu, materiałów do konserwacji oraz organizacji transportu i załatwienia spraw celnych.
Uzyskanie zgody na prace konserwatorskie na cmentarzu Mountmartre nie byłoby możliwe bez aktywnego wsparcia przedstawicieli polonii: panów Andrzeja Niewęgłowskiego i Jana Skarbka. Wytypowali oni groby, które dla Polski są dowodami tożsamości kultury i historii. Trzy nagrobki: "Orła i Krzyża" "Przed twe Ołtarze" oraz "Lelewela" są mogiłami zbiorowymi i symbolicznymi. Przeprowadzone prace w latach 2000-2001 uratowały nagrobki, których stan klasyfikował je do rozebrania, co jest normalną praktyką funkcjonujących cmentarzy, w celu pozyskiwania nowych miejsc pochówku.
Polska w swojej historii została wymazana z granic środka Europy jako państwo. Ponad stuletni okres, w którym państwa ościenne dokonywały próby zniszczenia podmiotowości kultury i tożsamości narodowej, nie powiódł się. Polska emigracja i twórcy rozrzuceni po świecie zaznaczyli swój udział w procesie zachowania i tworzenia dziedzictwa narodowego na obczyźnie. Pamięć o nich, utrwalona w miejscu pochówku, stopniowo zanika. Poszukując tych miejsc rodacy z kraju i z zagranicy podążają tam, gdzie kultura zapisuje się nie tylko jako zbiór nagrobków "małej architektury" i rzeźby, ale także jako zbiór inskrypcji i symboli przynależnych kulturze polskiej. Te bardzo cenne przekazy od kilkudziesięciu lat są inwentaryzowane i publikowane na wschodzie i na zachodzie przez Biuro Pełnomocnika Rządu do Spraw Polskiego Dziedzictwa za granicami w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Często prace wykonywane są w ostatnim momencie istnienia obiektów i jest to rodzaj ostatniej posługi - zarejestrowania pozostałych fragmentów niepełnych tekstów. Dzieje się tak dlatego, gdyż nie ma fizycznej możliwości zachowania wszystkiego z wielkiej liczby różnorodnych obiektów, a wciąż istnieje bardzo wiele białych plam w tym obszarze, a także jeszcze bardzo wiele pozostało do zrobienia.
Kultura Polska, jej dziedzictwo na przestrzeni dziejów, zostało poważnie uszczuplone, zniszczone i rozproszone. Powinność zachowania go jest racją stanu zachowania narodowej tożsamości, wszędzie tam gdzie utrwalone dowody są niepodważalne dla świata i dla obrazu naszej kultury.
Gdy gaśnie pamięć ludzka dalej mówią kamienie1 - te słowa towarzyszą wieloletnim staraniom Społecznego Komitetu ratowania zabytkowych Powązek w Warszawie, który animował zbiórkę pieniędzy społecznych w celu ratowania i konserwacji nagrobków. Współczesny świat, jednocząc kręgi kulturowe, podejmuje różnorodne starania w celu przeciwdziałania niszczeniu dziedzictwa, poprzez ograniczanie negatywnego wpływu naturalnych procesów oddziaływania atmosfery oraz, co gorsze, niszczeniu przez działania ludzi.
Przykład podjęcia prac w Paryżu ma szczególne znaczenie wobec toczącego się procesu integracji państw Europy, wyprzedza współpracę w zakresach nakładających się kulturowo. Fakt, iż nie jest to sprawa bez znaczenia, znalazł odzwierciedlenie w słowach prof. Aleksandra Gieysztora wypowiedzianych w 1998 r.2 - zanim rozwinie się dalsza dyskusja o Polsce w Europie, warto skupić się na niektórych cechach tożsamości kulturalnej tego subkontynentu. Jedną z nich jest na pewno świadomość historyczna. Ateny i Rzym, Lizbona Toledo, Paryż, Londyn, Uppsala, Monachium i Drezno, Kraków i Praga Dubrownik i Leningrad. (...) Dziedzictwo to świadomość, kto dziedziczy, w wysokim stopniu rozstrzygająca o stosunku Europejczyka do przeszłości, do czasu, który biegnie, do tego, co być powinno. Różne poczucia tego dziedzictwa decydują o tradycji centrów i peryferii, przyczyniają się do zróżnicowanej wspólnej, bynajmniej nie zastygłej, lecz w ciągłych przekształceniach i ekspansji, wcale jeszcze nie zakończonej na inne kontynenty, kultury, nadal wyraziście kreatywnej. Czym się wyróżniała, czym się może nadal wyróżniać ta kultura wobec innych?
Czerpiemy dzisiaj i przekazujemy jutru zasoby, które nas stale aktualizują. Dlatego tak ważna wydaje się misja ochrony polskiego dziedzictwa poza granicami, gdyż - jak mówił Aleksander Gieysztor3 - Nade wszystko jednak ciągle trzeba powtarzać, że zabytki to nie kwiatek przy kożuchu, że to nie róże przy płonących lasach, ale najściślej związana z losem Polski i Polaków ich cząstka, której utrata i nadwerężenie może być analogicznym zagrożeniem, co zła ekonomika i niesłuszna polityka społeczna.
Przekazując dowody tożsamości wpisane w historię Polski, drobnymi dokonaniami, sukcesywnie wypełniamy obowiązek depozytariuszy zachowania niezbędnie istotnego obszaru kulturowego.

Przypisy:
1 za Ks. Kardynałem Stefanem Wyszyńskim.
2 Aleksander Gieysztor - O dziedzictwie kultury TONZ 2000. str.21.
3 Aleksander Gieysztor - O dziedzictwie kultury-TONZ 2000 str.198.

Wersja do druku