Zamknij

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies

Przejdź do głownej zawartości

nr 3/2001

Od odkrycia do wystawy

Piotr Ogrodzki
Dr Marek Rubnikowicz, zastępca generalnego konserwatora zabytków w czasie jednej z dyskusji zwrócił również uwagę na pewne niebezpieczne zjawisko, jakim jest jego zdaniem społeczne przyzwolenie na niszczenie stanowisk archeologicznych, które w dużej części stanowią przecież miejsca pochówku. O ile oburzają większość osób fakty bezczeszczenia współczesnych cmentarzy, to podobne działania, tylko że w odniesieniu do starych miejsc pochówku, nie wzbudzają podobnego potępienia.

Cenny... bezcenny... acz nieodgadniony

Robert Różycki
Skarb, ze względu na swoją artystyczną i historyczną wartość niewątpliwie stanowi jeden z najcenniejszych zabytków naszego stulecia w skali Europy. Niestety, wiele z jego cennych i bezcennych elementów zostało utraconych. Jednak to, co pozostało, jest dziś okazałą i wielką zagadką, cierpliwie czekającą w średzkim skarbcu muzealnym na odkrycie swej prawdziwej historii.

Kolejny triumfalny powrót

Monika Kuhnke
W roku 1936, już po śmierci dr. Popławskiego, w gmachu Muzeum zaprezentowano wszystkie zakupione wcześniej obrazy, a wśród nich także Bukiet kwiatów w szklanym wazonie. Ten ostatni pozostał w Muzeum przypuszczalnie do 1944 r., tj. do momentu rabunku dokonanego przez Niemców. Jakie były dalsze losy obrazu, nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że po pewnym czasie pojawił się na terenie Ameryki Południowej.

Z prac Biura Pełnomocnika Rządu ds. Polskiego Dziedzictwa Kulturalnego za Granicą. Muzeum Juliusza Słowackiego

Jacek Miler
Protokoły posiedzeń Komisji przewidują, iż prace będzie prowadzić firma polska. Natomiast strona ukraińska zobowiązała się, m.in. do zwolnienia od cła i podatku materiały niezbędne do ich wykonania oraz do nadania przyszłemu muzeum statutu jednostki niezależnej od Muzeum Krajoznawczego w Krzemieńcu.

Odpowiadamy za autentyczność sprzedawanych u nas dzieł

Jerzy Huczkowski
Po to, żeby uznać, iż sprawa walki z obecnością falsyfikatów nie jest wcale trywialna, odsyłam Państwa do artykułu M. Korzeniowskiej-Marciniak w majowej "Gazecie Antykwarycznej". Jeśli byłaby ona taka prosta, to dlaczego tyle najbardziej prestiżowych światowych muzeów (jak pisze autorka) zakupywało i ciągle zakupuje tyle falsyfikatów i co więcej, eksponuje je nadal jako prawdziwe, mimo że istnieją wypowiedzi najwybitniejszych znawców przedmiotu stwierdzające, iż dzieła, o które chodzi, prawdziwymi wcale nie są.

Genialne zamki

Paweł Szlachetko
Czy nadejdzie czas, że wejścia do obiektów muzealnych zostaną opatrzone w zamki, które oprą się włamywaczom? Jedna z zachodnich firm twierdzi, że może dać odpowiedź twierdzącą na tak zadane pytanie.

Polisa na obraz

Marcin Jaworski
Jeśli domowe zbiory nie są zbyt wartościowe, to najlepiej zawrzeć umowę w standardowej formie. Tu trzeba pamiętać, że odpowiedzialność za dzieła sztuki czy zabytkowe meble jest często w ogóle wyłączona lub ograniczona do określonego procentu ogólnej sumy ubezpieczenia.

Lwowska katedra ormiańska

Dorota Janiszewska-Jakubiak
Przez wieki okolice katedry stały się jednym z piękniejszych zakątków Lwowa, zwanym Zaułkiem Ormiańskim, chętnie porównywanym z uliczkami Jerozolimy. Zachwycało otoczenie świątyni - krużganki dziedzińca południowego, dziedziniec wschodni z umieszczoną na wysokiej kolumnie postacią św. Krzysztofa i północny z pozostałościami cmentarza.

Bramy i balkony w XIX-wiecznych warszawskich kamienicach mieszczańskich

Janusz Mróz
Działające odlewnie żeliwa oferowały różnorodny asortyment elementów konstrukcyjno-dekoracyjnych oraz elementów wyposażenia kamienic. Jednym z bardziej dekoracyjnych detali były kroksztyny i balustrady balkonowe.

Wersja do druku