Zamknij

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies

Przejdź do głownej zawartości

Obce obrazy, obca własność (cz. III). XV-wieczna Trójca Święta z Gdańska

Po przedstawionym w poprzednim numerze "Cenne, bezcenne/utracone" XVIII-wiecznym obrazie Michaela Willmanna pochodzącym ze zbiorów wrocławskich, a opublikowanym w katalogu berlińskiej Galerii Malarstwa Pruskiej Fundacji Kultury, kolejnym dziełem tam zamieszczonym, również zasługującym na naszą szczególną uwagę, jest późnośredniowieczne przedstawienie Trójcy Świętej. Prof. Adam Labuda, znawca malarstwa tego okresu, uznał ten obraz - zaginiony w czasie wojny - za zabytek niezwykle cenny nie tylko dla Gdańska, ale i części Europy położonej na północ od Alp, a jego niespodziewane odkrycie we wspomnianym katalogu za sensacyjne.

Podobnie jak w przypadku pierwszego obrazu, ustalenie faktycznego pochodzenia Trójcy Świętej nie stwarza trudności. To jedno z najwartościowszych artystycznie dzieł opublikowanych w "berlińskim" katalogu, przez ponad pięć wieków zdobiło gdańską Bazylikę Mariacką. Pod koniec II wojny światowej, w obawie przed zbliżającym się frontem obraz ewakuowano i od tego momentu, jak powszechnie sądzono, ślad po nim zaginał. Dopiero badania Irene Geismeier, autorki katalogu, pozwoliły ustalić, że obraz po zakończeniu wojny, obok innych ewakuowanych z Gdańska dzieł sztuki, trafił do Berlina. Przechowywany był w siedzibie konsystorza kościoła ewangelickiego przy ul Jebenstrasse 1, a następnie, dokładnie 14 II 1972 r., podczas jego przeprowadzki do nowych pomieszczeń, został zdeponowany w Galerii Malarstwa Berlin-Dahlem. Tam planowano przeprowadzenie prac konserwatorskich.
To znacznych wymiarów (170x161cm) przedstawienie Trójcy Świętej prawdopodobnie stanowiło pierwotnie tablicę środkową tryptyku. Dzieło powstało jako fundacja gdańskiego rycerskiego elitarnego bractwa św. Jerzego, dla kaplicy tegoż bractwa w Bazylice Mariackiej w Gdańsku, zapewne w pierwszej ćwierci XV w. Zapewne, bowiem zarówno datowanie jak i ustalenie warsztatu mistrza będzie z pewnością przedmiotem dalszych badań. Natomiast Irene Geismeier datuje obraz na ok. 1435 r., a więc okres, w którym powstało powtórzenie tego przedstawienia, przechowywane dziś w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie. Ten drugi obraz namalowany został na zamówienia cechu szewców i prezentowany był również w Bazylice Mariackiej w Gdańsku, w kaplicy Trójcy Świętej. Stanowił środkową tablicę tryptyku (na skrzydłach przedstawione były postacie aniołów z narzędziami męki; skrzydła zaginęły w czasie wojny).

Obraz znajdujący się w tej chwili w Berlinie przedstawia Świętą Trójcę w wersji Pietas Domini. Bóg Ojciec stojący pośrodku obrazu, w tiarze i ciemnobłękitnym płaszczu lamowanym ornamentem, podtrzymuje nagie ciało Chrystusa z krwawiącymi pięcioma ranami. Między głowami Ojca i Syna umieszczona została gołębica - symbol Ducha Świętego. Boga Ojca przedstawiono na tle brokatowej żółto-brązowej, dekoracyjnej kotary, unoszonej przez cztery anioły, co - jak podaje prof. A. Labuda - wraz ze zdecydowanie frontalną, symetryczną kompozycją przyczynia się do nadania przedstawieniu wymiaru ponadczasowego i reprezentacyjnego. Ten sam badacz podaje, że w temacie Pietas Domini dochodzi do głosu stosunek Ojca do ludzkości i stosunek wzajemny Syna do Ojca. Ojciec powodowany miłosierdziem (Charitas) ofiarowuje Syna, Syn ofiarowuje siebie powodując się posłuszeństwem (Pietas). Akt ofiary oznacza powrót Syna do Ojca i odzyskanie Syna przez Ojca. Te momenty: miłosierdzie i posłuszeństwo, powrót i odzyskanie składają się na treść przedstawienia Pietas Domini, przy czym nazwa ta kładzie nacisk na cnotę Pietas, na ukazanie posłuszeństwa Chrystusa. Chrystus ukazuje swe rany jako świadectwo wypełnionej misji.

Problemem do dziś nierozwiązanym pozostaje pochodzenie typu ikonograficznego, a także warsztat, w jakim obraz został namalowany. Prof. A. Labuda podał, że obraz powstał w latach dwudziestych XV w. i, podobnie jak większość wcześniejszych badaczy, wskazał na Niderlandy, jako na miejsce wykształcenia przybyłego do Gdańska mistrza. Inni historycy sztuki wiązali gdańskie dzieło z francuskimi kręgami dworskimi.

Na zakończenie warto dodać, że z pożogi II wojny światowej ocalała także predella historycznie związana z tym gdańskim obrazem. Jak podaje Irene Geismeier znajduje się ona obecnie w kościele św. Jana w Berlinie. Nie podaje jednak, jaki jest jej aktualny stan zachowania. Natomiast z zamieszczonej w katalogu czarno-białej fotografii przedstawiającej Świętą Trójcę oraz umieszczonego obok opisu wynika, że ten obraz wymaga natychmiastowej, gruntownej konserwacji.
Bez względu na to, jakie będą dalsze losy tego dzieła, czy przeważy oczekiwana otwartość i argumenty historyczne, czy też nie, jego nagłe pojawienie się pozwala mieć nadzieję na odnalezienie w Niemczech innych bardzo cennych dóbr kultury, do tej pory uznawanych za zaginione.

Literatura:
T. Dobrzeniecki, Malarstwo tablicowe. Katalog zbiorów, Muzeum Narodowego w Warszawie. Warszawa 1972, s. 128-131.
J. Domasławski, A. Karłowska Kamzowa, A. S. Labuda Malarstwo gotyckie na Pomorzu Wschodnim Warszawa-Poznań 1990, s. 104-107.
I. Geismeier, Dokumentation des Fremdbesitzes. Verzeichnis der in der Galerie eingelagerten Bilder unbekannter Herkunft, Berlin 1999, s. 92-93.

Wersja do druku