Zamknij

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies

Przejdź do głownej zawartości

Gęsiarka i Wizja Napoleona

Otrzymaliśmy informację, że w ofercie dotyczącej czerwcowej aukcji jednego z katowickich domów aukcyjnych znajduje się obraz Adama Setkowicza Gęsiarka, bardzo podobny do rysunku przedstawiającego skradziony obraz, publikowanego w naszym Katalogu strat ("Cenne, bezcenne, utracone" nr 3 z 1998 r.).
Rysunek będący "portretem pamięciowym" utraconego płótna publikowaliśmy także w "Gazecie Antykwarycznej". Zwróciliśmy się z prośbą do Biura Koordynacji Służby Kryminalnej Komendy Głównej Policji o sprawdzenie oferowanego w Katowicach obrazu. W wyniku podjętych działań ustalono, iż dzieło wystawione w Katowicach nie pochodzi z przestępstwa. Setkowicz namalował kilkanaście obrazów o tej tematyce. Różniły się one wymiarami i szczegółami w kompozycji stada gęsi, postać dziewczynki natomiast pozostawała bez zmian.

W roku 1991 z Instytutu Warzywnictwa w Skierniewicach skradziono płótno Jerzego Kossaka Odwrót Napoleona spod Moskwy. Reprodukcję namalowanego w 1926 r. obrazu publikowaliśmy w dziale Dobra utracone miesięcznika "Spotkania z Zabytkami" oraz Katalogu strat magazynu "Art. & Business". Kilkakrotnie zgłaszano nam pojawienie się na rynku sztuki tego obrazu. Jednak za każdym razem okazywało się, że chodziło o kolejną replikę jednej z najsławniejszych kompozycji malarskich Jerzego Kossaka Wizji Napoleona w odwrocie spod Moskwy, która powstała w 1913 r. Obraz ten był przez swojego twórcę powtarzany wielokrotnie. Jego różniące się wymiarami, szczegółami kompozycji, a także formą sygnatury repliki rozsiane są po świecie. Trafiły one do Ameryki i Australii, a jedna z nich znajduje się w muzeum panoramy Borodino w Moskwie.

Nie było w tym nic dziwnego, że artyści wielokrotnie powtarzali tematy, czy też motywy prac, które odniosły sukces. Płótna przedstawiające modne, czy popularne tematy lepiej się sprzedawały, niejeden mistrz pędzla wykorzystywał ten fakt by rozwiązać swoje problemy finansowe. Gdy zaś świadom swojej popularności malarz miał na utrzymaniu rodzinę i na dodatek chciał jej zapewnić odpowiedni poziom życia, organizował w swojej pracowni - tak jak to było w przypadku Wojciecha i Jerzego Kossaków - niemal fabryczną produkcję obrazów o modnej tematyce. Podmalowywane przez Jerzego czy też pomocników, a wykańczane i sygnowane przez Wojciecha, którego prace miały zdecydowanie większe wzięcie niż obrazy syna, stanowiły dla tej artystycznej rodziny podstawę egzystencji. Sam mistrz niejednokrotnie krytycznie podchodził do tego procederu, ale to realia życia dyktowały warunki. Przykłady Setkowicza czy też Kossaków nie są odosobnione. Należy o tym pamiętać kupując obraz, czy też tworząc dokumentację posiadanego już dzieła.

Często wydaje się nam, że staliśmy się właścicielami rzeczy nie tylko pięknej i cennej, ale także niepowtarzalnej. Nie musi być to prawdą, przedmiot sam w sobie rzeczywiście niezwykły i cenny może być jedną z replik udanego pierwowzoru, lub jako dzieło wybitne posiadać liczne kopie. I dlatego warto się dokładnie przyjrzeć posiadanym przez nas skarbom i w opisie tworzonej dla nich dokumentacji (przypominamy o konieczności jej posiadania w czasach nasilających się kradzieży dzieł sztuki z mieszkań prywatnych) uwzględnić jak najwięcej szczegółów. Należy zwrócić uwagę na sygnaturę, sposób umieszczenia daty: czy jest ona umieszczona na wysokości podpisu autora, czy też może została odnotowana nieco wyżej lub niżej. Ideałem byłoby posiadanie w dokumentacji zdjęć takich cech charakterystycznych jak podpis, czy też adnotacje na licu lub odwrociu płótna. W opisie powinny się też znaleźć informacje o zauważonych uszkodzeniach, o przeprowadzonych zabiegach konserwatorskich, a także o oznakowaniu, jeżeli właściciel takie stosował. Uwaga ta dotyczy nie tylko obrazów. Także właściciele rzeźb, ikon oraz innych wartościowych dzieł sztuki powinni zadbać o dokładne opisy, a także wyczerpującą i czytelną dokumentację fotograficzną. Należy pamiętać o podawaniu dokładnych wymiarów lub wagi przedmiotu. Istotna także może okazać się informacja dotycząca materiału i techniki zastosowanych przez artystę. Cenne są także wszelkiego rodzaju dokumenty świadczące o prawie własności, opinie rzeczoznawców, ekspertyzy. Dokumenty tego typu są bardzo pomocnym materiałem dowodowym. Należy bowiem zdawać sobie sprawę z tego, iż: czytelne zdjęcie, dokładny opis czy też wykonany na jego podstawie najlepszy nawet rysunek stać się mogą jedynie wskazówką do rozpoczęcia żmudnego procesu identyfikacji przedmiotu do czego istotna jest zgodność jak największej ilości danych. Dlatego jeszcze raz przypominamy o konieczności rzetelnego dokumentowania swoich zbiorów. Dobra dokumentacja może znacznie przyspieszyć identyfikację, a także uprościć proces odzyskiwania utraconego przedmiotu.

Wersja do druku