Zamknij

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies

Przejdź do głownej zawartości

Sarkofagi z Tworkowa

W 1993 r. w kościele parafialnym p.w. śś. Piotra i Pawła w Tworkowie, podczas prac związanych z osuszaniem murów świątyni, odnaleziono zamurowane okno piwniczne. Prowadziło ono do krypty grobowej, w której pośród gruzu i rumowiska odkryto metalowe sarkofagi. W ich wnętrzach znajdowały się fragmenty drewnianych trumien, szczątki ludzkie i nieliczne fragmenty strojów pogrzebowych. To doniosłe odkrycie usankcjonowano w 1994 r. wpisaniem zespołu jedenastu sarkofagów do rejestru zabytków. W 1995 r. Wojewódzki Konserwator Zabytków w Katowicach1 uzyskał środki, które pozwoliły na przeprowadzenie badań mikrobiologicznych oraz usunięcie grzybów i mikroorganizmów w krypcie2. Wykonano także analizę składu metali, z których sporządzono sarkofagi, oraz identyfikację produktów korozji i innych nawarstwień je pokrywających3. Sporządzono także dokumentację historyczno-konserwatorską4.

Szczególnego znaczenia nabrały badania mikrobiologiczne z uwagi na fakt, że wraz z odkryciem sarkofagów do świadomości osób zajmujących się tym tematem powróciła pamięć "klątwy Tutanhamona" i kropidlak złocisty obecny w krypcie grobowej Kazimierza Jagiellończyka. Ten sensacyjny temat próbowały przypomnieć "kolorowe tygodniki" i lokalna prasa.

W lipcu 1996 r. zespół specjalistów5 przeprowadził eksplorację archeologiczna krypty metodą stratygraficzną. Z krypty wydobyto 11 sarkofagów powstałych w latach 1644-1683. Dwa z nich, oznaczone umownie numerami 1 i 11, przeznaczone były dla dorosłych członków rodziny Reisswietz, Wacława i jego żony Ewy z Willczków.

Sarkofag nr 1, w kształcie dziesięciościanu półforemnego o trapezowych ścianach, wykonany został z blachy miedzianej. Dekorację stanowią maski lwów trzymających w paszczach kółka-uchwyty oraz nogi w kształcie lwich łap. Krawędzie sarkofagu zdobiła falista listwa z repusowanym astragalem. Ściany sarkofagu były złocone i polichromowane. malowane herby zdobiły głowy i nogi, na bokach skrzyni i wieka pisane złotem inskrypcje z cytatami z biblii i napisami memoratywnymi.

Sarkofag nr 11, wykonany z cyny z dużą domieszką ołowiu, uległ całkowitemu rozpadowi. Na posadzce krypty leżała sterta zmineralizowanych fragmentów, która na pierwszy rzut oka sprawiała wrażenie, że stanowi 30 do 40% sarkofagu.
Sarkofagi od nr 2 do 9, przeznaczone dla dzieci rodziny Reisswietz, wykonano z blachy miedzianej. Ich dekoracje stanowiła polichromia komponowana indywidualnie dla każdego obiektu.

Sarkofagi tworkowskie, jako zwarta stylistycznie grupa, różnią się swą dekoracją od innych przykładów tego typu z terenu Polski. Irena Kontna w swych badaniach dotyczących tego zespołu wiąże stylistycznie ich dekorację z sarkofagiem Doroty Larisch z Cetnawy (1689) i sarkofagiem Krzysztofa Opalińskiego z Sierakowa. Autorzy niniejszego artykułu pewne analogie stylistyczne dla sarkofagu cynowego odnaleźli w klasztornej krypcie w chorwackim Klańcu. Oprócz opisanego zespołu sarkofagów, z krypty wydobyto fragmenty dziecięcych strojów pogrzebowych i wyposażenia trumien. Do konserwacji skierowano: żupanik dziecięcy z pasem, wstążki, powłoczkę poduszki (sarkofag nr 2), sukienkę dziewczęcą, wianek z nici metalowych, powłoczkę poduszki (sarkofag nr 8), koszulkę niemowlęcą (sarkofag nr 4). Wszystkie pozostałości wydobyte z sarkofagów nie przeznaczone do konserwacji wraz ze szczątkami ludzkimi zostały przeniesione do nowych drewnianych trumien i złożone w krypcie grobowej.

W latach 1996-1998 grupa konserwatorów specjalizujących się w konserwacji zabytków metalowych6 i konserwacji malarstwa7 przeprowadziła konserwację opisanego wyżej zespołu sarkofagów. Równocześnie poddano konserwacji fragmenty strojów dziecięcych i wyposażenia trumien8.
Stan zachowania sarkofagów miedzianych oceniono jako bardzo zły. Ich wnętrza pokryte były kilkumilimetrowymi nawarstwieniami produktów korozji miedzi, umieszczone wewnątrz stalowe płaskowniki w poważnym stopniu uległy zmineralizowaniu. Konserwatorzy odrzucili pomysł usuwania nawarstwień korozyjnych za pomocą związków chemicznych z powodu niebezpieczeństwa rozpuszczenia nawarstwień na zewnętrznych powierzchniach sarkofagów pokrytych warstwą malarską. Nawarstwienia korozyjne z wnętrza usunięto za pomocą mikropiaskarki stosując drobne kruszywo karborundowe. Płaskowniki stalowe oczyszczono wstępnie tym samym urządzeniem i stabilizowano alkoholowymi roztworami taniny.

W celu wyprostowania bardzo odkształconych powierzchni sarkofagów, trzeba było przedtem wzmocnić osypujące się warstwy malarskie słabym roztworem Paraloidu B72 i podkleić kilkoma warstwami bibułki japońskiej kładzionej na masę woskową. Wykluczone było prostowanie tych powierzchni uderzeniami młotków (gumowych lub drewnianych) z powodu osypywania się polichromii. Odkształcenia te usunięto za pomocą pras śrubowych i ścisków stolarskich. Zdeformowane fragmenty okładano z dwóch stron cienkimi deskami bukowymi i stopniowo zwiększono docisk śrub. Ubytki, dziury i pęknięcia uzupełniono lub wzmocniono blachą miedzianą przynitowując ją od strony wewnętrznej.

Równie skomplikowanym pod względem technicznym było usunięcie nawarstwień produktów korozji miedzi z powierzchni złoconych i polichromowanych. Usuwano je za pomocą kompresów nasyconych Kompleksonem III, wspomagając proces chemiczny zabiegami mechanicznymi.
Ostateczny efekt nadały sarkofagom prace związane z uzupełnianiem ubytków złoceń i warstw malarskich. Kilkudziesięcioletnie doświadczenie konserwatorskie pozwoliło na zastosowanie takich rozwiązań technicznych przy punktowaniu i drobnych rekonstrukcjach, że są one czytelne dla wprawnego oka, ale nie zakłócają czytelności zamierzeń estetycznych siedemnastowiecznych twórców.

Jeszcze bardziej skomplikowana pod względem technicznym była konserwacja fragmentów cynowego sarkofagu nr 11. Pierwszy kłopot polegał na tym, jak usunąć produkty korozji z elementów zmineralizowanych prawie w 50%, by nie uszkodzić polichromii i złoceń. Drugi problem to, jak eksponować te fragmenty. Problem ekspozycji rozwiązany został w ten sposób, że na podstawie pomiarów zachowanych fragmentów zrekonstruowano pierwotny kształt sarkofagu. Wykonano go ze stali nierdzewnej z korektą wymiarów o pierwotną grubość ścianek sarkofagu właściwego. Do tego sarkofagu-szkieletu przymocowano za pomocą wkrętów fragmenty sarkofagu właściwego. Ku zaskoczeniu konserwatorów wykonujących tę pracę i inwestora - udało się z tych "puzzli" złożyć sarkofag właściwy w 90%. Po przeprowadzonej konserwacji sarkofagi zostały odwiezione do Tworkowa i wyeksponowane w specjalnie przygotowanej do tego dawnej "marowni". Na przestrzeni pięciu lat od sensacyjnego odkrycia krypty, kilkunastu specjalistów przywróciło społeczeństwa zespół zabytków o ogromnej wartości historycznej i artystycznej.

Przypisy:

1 Wojewódzki Konserwator Zabytków w Katowicach dr inż. arch. Jacek Owczarek zlecił nadzór merytoryczny nad wszystkimi pracami związanymi z odkryciem sarkofagów mgr Irenie Kontnej.
2 Prace wykonali prof. Bolesław Smyk i prof. Wiesław Barabasz.
3 Prace wykonała dr Elżbieta Nosek.
4 Dokumentację historyczno - konserwatorska wykonała Pracownia Konserwatorska AKANT z Gliwic.
5 Eksplorację przeprowadzili mgr Małgorzata Podkańska (historyk sztuki, konserwator tkanin), mgr Jacek Pierzak (archeolog), mgr Krzysztof Kaczanowski (antropolog).
6 Prace związane z konserwacją elementów metalowych przeprowadzili mgr Krzysztof Lesiak, mgr Janusz Mróz.
7 Zespół konserwatorów pod kierownictwem mgr Izabeli Malczewskiej w składzie: mgr Maria Banasz, Hanna Baliszewska, mgr Krystyna Kohcińska, mgr Krzysztof Kudelski, mgr Elżbieta Niemyska, mgr Halina Rudniewska, Leokadia Socharska. W latach 1996-1997 zespół działał w ramach P.P. Pracownie Konserwacji Zabytków w Warszawie, od 1998 w ramach Pracowni Konserwacji Zabytków ZAMEK Sp. z o.o.
8 Zespół konserwatorów mgr Małgorzata Podkańska i mgr Mariola Ratajczyk z Pracowni Konserwacji Tkanin, PP Pracownie Konserwacji Zabytków w Warszawie.

Wersja do druku