Zamknij

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies

Przejdź do głownej zawartości

Książę wraca do Szczecina

Portret księcia pomorskiego Filipa I, pędzla Łukasza Cranacha Młodszego, który powojenna literatura uważała za zniszczony podczas drugiej wojny światowej, wróci do Szczecina. Od 1936 r. do chwili utraty, prawdopodobnie w 1945 r., był on własnością Pommersches Landesmuseum Stettin. Przez prawie pięćdziesiąt lat nic o obrazie nie słyszano, nie znano nawet okoliczności jego zaginięcia.

W 1999 r. szwajcarski Dom Aukcyjny Galeria Koller postanowił wystawić go na licytację 9 września w Zürichu. Autentyczność Cranachowskiego pędzla gwarantował dr Dieter Koepplin, bezsprzeczny autorytet w sprawach tego malarskiego rodu.

Portret Filipa I, księcia pomorskiego, namalowany został przez Łukasza Cranacha Młodszego farbami olejnymi na desce o wymiarach 60 x 42 cm w 1541 r. Przedstawiał brodatego mężczyznę o zdecydowanym spojrzeniu, zwróconego 3/4 w prawo, którego czarny strój, ozdobiony bogato haftowaną lamówką i ciężki, podbity futrem kaftan, rozjaśniała mała kryza prześwitującej przez rozcięcie na piersi białej koszuli. Ciężki zloty łańcuch kilkakrotnie owinięty wokół szyi, dłoń spoczywająca na rękojeści i zdobiące palce pierścienie podkreślały godność i dostojeństwo portretowanego. W prawym górnym rogu widnieje uskrzydlony wąż, sygnatura Cranachów i data powstania obrazu.

Kim był portretowany książę? Filip I przyszedł na świat w 1515 r. jako najstarszy syn Jerzego, księcia wołogowskiego i Amelii, córki palatyna reńskiego. Dzieciństwo i wczesną młodość spędził w Palatynacie, na dworze wuja w Heidelbergu. Na Pomorze wrócił w 1531 r. na wieść o śmierci ojca. Zostawszy księciem pomorskim, nie rządził sam. Władzą przyszło mu się dzielić ze stryjem Barminem IX (XI). W 1532 r. obaj władcy dokonali podziału Pomorza. Filipowi I przypadła Rugia i ziemie zaodrzańskie z siedzibą w Wołogoszczy, Barnimiemu IX (XI) zaś tereny na wschód od Odry. Najważniejsze decyzje dotyczące całego Pomorza, takie jak przyjęcie nauki Lutra, uzgadniano wspólnie. Na podstawie tych uzgodnień i w myśl woli ludu, zwłaszcza mieszczan, pomorski sejm stanowy obradujący w 1534 r. w Trzebiatowie, uznał luteranizm za religię państwową, co stało się wydarzeniem przełomowym dla całego Pomorza Zachodniego. Przyjęcie luteranizmu otworzyło przed Gryfitami dodatkowe możliwości powiększenia majątku. Poddane sekularyzacji dobra kościelne wzbogaciły książęce włości, a dawne klasztory zostały przebudowane na nowe siedziby władców. W 1536 r. Filip I ożenił się z Marią, córką elektora saskiego, Jana, a ślubu udzielał im sam Marcin Luter w Torgau, w Saksonii. Książę zmarł w Wołogoszczy w 1560 r. i tam został pochowany w murach świątyni pw. św. Piotra Filip I był władcą prężnym i zapobiegliwym. Zreformował system monetarny i zorganizował sprawną administrację w swoich dobrach. Otaczał opieką włościan, lecz zdecydowanie ograniczał wpływy miast. Dbał o bezpieczeństwo ludności i stabilizację stosunków wewnętrznych w kraju. Osiągnięcie spokoju społecznego i wzrostu ogólnej zamożności stworzyło podstawy dla książęcego mecenatu artystycznego na Pomorzu Zachodnim. Okresem najbardziej dynamicznego rozwoju tych ziem były rządy obu władców pomorskich, Filipa I wołogoskiego i Barnima IX (XI). Odgrywały one ogromną rolę nie tylko w osiągnięciu tego rozwoju, ale budowały zręby stuletniej pomyślności Pomorza Zachodniego. Okres świetności księstwa i panującej dynastii Gryfitów znalazł odzwierciedlenie we wszystkich dziedzinach sztuki. Przebudowywano i budowano wiele, a wspaniałe rezydencje wymagały równie pięknego i odpowiednio bogatego wyposażenia, o którym wzmianki można czerpać ze znanych nam inwentarzy z XVI i XVII w.

Książę Filip I, sam mając zamiłowania naukowe, odzwierciedlone w bogatym księgozbiorze kolekcjonowanym ze znawstwem, opiekował się nie tylko sztuką i tworzącymi ją artystami, ale także nauką i jej Iuminarzami. Przyczynił się znacznie do rozwoju uniwersytetu w Greiswaldzie, założonego przez jego przodków w 1456 r., i ożywienia intelektualnej atmosfery wszechnicy, fundując jej bogatą biblioteką. Historia zawsze znajdowała się w centrum zainteresowań księcia, świetnie bowiem zdawał sobie sprawę z tego, że jest ona narzędziem poznania teraźniejszości. Dlatego zatrudniał na swoim dworze kronikarzy pomorskich, Kanzowa i Eichstedta. Podejmował nawet badania archeologiczne. Synowie księcia otrzymali staranne wykształcenie, a odziedziczone po ojcu zainteresowanie sztuką zaowocowało rozkwitem mecenatu książęcego.

Gryfici cenili sobie warsztat Cranachów i chętnie korzystali z usług tego malarskiego rodu. Wspaniałym przykładem jest właśnie portret Filipa I. Do tej pracy, jak sugeruje Ch. Loriquet, Cranach mógł wykorzystać rysunek z Reims, opatrzony stara sygnaturą philips von pommerun inv. 1881. I rysunek, i obraz Loriquet przypisuje Łukaszowi Cranachowi Starszemu. Jednak zgodnie z obecną historyczną wiedzą, portret uznaje się za dzieło Łukasza Cranacha Młodszego. W 1933 r. Hellmuth Berthe zidentyfikował Filipa, księcia pomorskiego, zarówno na rysunku, jak i na prezentowanym obrazie, a datę 1541 powiązał z rokiem, w którym książę podróżował do Wirtembergii, gdzie mógł wówczas spotkać Cranacha.

Kopia portretu Filipa I, namalowana temperą na desce o wymiarach 49 x 35,5 cm przez monogramistę I.S. -Jost Stetner (?) - ok.1550 r., przechowywana jest w zbiorach Kunstsamalungen der Veste Coburg (nr inw. M.23). Należała ona do serii portretów książąt ewangelickich namalowanych dla Marcina Lutra, co świadczy o historycznej pozycji księcia pomorskiego. Wizerunek ten był prezentowany w Warszawie i w Szczecinie, w latach 1986-1987, na wystawie zatytułowanej: Sztuka na dworze książąt Pomorza zachodniego w XII-XVII wieku.

Oryginalny portret księcia od 1936 był przechowywany w zbiorach Pommersches Landesmuseum Stettin i jako własność tego muzeum, w 1937 r., w trzechsetną rocznicę śmierci ostatniego z panujących na Pomorzu Zachodnim książąt, księcia Bogusława XIV, był ozdobą poświęconej Gryfitom wystawy: Sztuki piękne na Pomorzu, której cel podkreślono w podtytule Specjalna wystawa dawnych dziel sztuki, dokumentów i druków dla upamiętnienia wygasłego w 1637 roku rodu Gryfitów. Wówczas portret księcia uważano jeszcze za dzieło Łukasza Cranacha Starszego.

Podczas drugiej wojny światowej obraz ten jako dzieło, do którego przywiązywano ogromną wagę, był przechowywany wraz z innymi wartościowymi płótnami w skarbcu bankowym. W Archiwum Akt Nowych w Warszawie zachowała się relacja potwierdzająca, że jeszcze w styczniu 1944 r. znajdował się w skrytce bankowej. Świadczy o tym protokół odnalezienia w 1947 r. w piwnicach muzeum dokumentów, wśród których znajdowało się owo potwierdzenie. Jakie były późniejsze losy obrazu - nie wiemy - może z banku był wykradziony, a może jako dzieło cenne został ewakuowany w głąb Niemiec i tam dopiero przechwycony przez Armię Czerwoną. Bezsprzecznie przez prawie 50 lat uchodził za bezpowrotnie utracone dzieło Cranacha.

Jednak po latach, w 1994 r., obraz ten został wystawiony na sprzedaż przez pewną instytucję rosyjską na aukcji w publicznej sali sprzedaży państwowej w Wiedniu. Nabyła go galeria Le Dorotheum. Rok później Portret Filipa I znów pojawił się publicznie, wystawiony ponownie w Austrii na licytację. 9 września 1999 r. Galeria Koller miała zamiar wystawić go po raz trzeci na aukcji, tym razem w Szwajcarii. Biuro Pełnomocnika Rządu ds.Polskiego Dziedzictwa Kulturalnego za Granicą, powiadomione o tym fakcie przez Muzeum Narodowe w Szczecinie, wraz z Ambasadą Polską w Szwajcarii podjęło starania o pozyskanie obrazu dla zbiorów szczecińskich. Dzięki szybkiej akcji portret księcia pomorskiego Filipa I powróci niebawem na Pomorze.

Wersja do druku