Zamknij

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies

Przejdź do głownej zawartości

nr 5/1999

Książę wraca do Szczecina

Maria Romanowska-Zadrożna
Gryfici cenili sobie warsztat Cranachów i chętnie korzystali z usług tego malarskiego rodu. Wspaniałym przykładem jest właśnie portret Filipa I. Do tej pracy, jak sugeruje Ch. Loriquet, Cranach mógł wykorzystać rysunek z Reims.

Kradzieże dzieł sztuki w Europie Wschodniej

Burton Bollag
Eksperci twierdzą, że kraje postkomunistyczne, od momentu opadnięcia "żelaznej kurtyny", są zupełnie nie przygotowane do ochrony swojego bogatego dziedzictwa. Brak odpowiednich środków bezpieczeństwa, w połączeniu z otwarciem granic i brakiem gotówki, wytworzył mieszaninę wybuchową.

Pałac w Pawłowicach - rozproszone zbiory ziemiańskie

Agnieszka Łuczak
Maksymilian Mielżyński był człowiekiem o starannym wykształceniu i szerokich horyzontach umysłowych. Liczne podróże do Włoch i Francji oraz prawdopodobnie do Anglii wpłynęły na ukształtowanie jego gustów, zgodnie z najnowszymi trendami kulturalnymi Europy Zachodniej. Świadczy o tym zasób jego biblioteki, w której znalazły się m.in. niemieckie i francuskie wydania Winckelmanna.

Podlaskie cerkwie

Jerzy Szałygin
Jeszcze do połowy lat 60. XX w. zasoby drewnianego budownictwa na tych terenach określano na ponad 90% ogólnej zabudowy wiejskiej. W minionym trzydziestoleciu proporcje te oczywiście zmieniły się, niemniej w dalszym ciągu Podlasie jest terenem obfitującym w drewniane budynki.

Złodziejskim pędzlem malowane

Paweł Szlachetko
Ogółem na przełomie 1996 i 1997 r. łupem przestępców padło 160 płócien polskich i zachodnich mistrzów. Wszystkie przypadki miały miejsce w centrum Krakowa: w Krowodrzy i Śródmieściu. Wstępna wycena strat, dokonana przez okradzionych, zamknęła się sumą 1 mln 200 tys. złotych.

Uwagi o warszawskim rynku sztuki

Andrzej Ryszkiewicz
Życiu Polaków historia nie sprzyja, brak jest zupełnie ciągłości. Więc w 1950-1951 wszystko zostało upaństwowione, antykwariaty zamknięte, a zastąpiła je, mająca monopol na handel dziełami sztuki DESA, przedsiębiorstwo państwowe "Dzieła sztuki i antyki". Łatwo sobie wyobrazić, jaki był skutek niedobranego materiału przedsiębiorstwa handlowego z instytucją państwową w czasach gospodarki centralnie kierowanej

Zbiory Lwowskie (III). Zbiory Władysława Łozińskiego.

Jacek Miler
Jak pisał Adam Bar w "Tygodniku Ilustrowanym" w 1900 r.: Począwszy od Kazimierza Jagiellończyka, nie ma żadnego króla, do którego nie znalazłoby się w zbiorze tym jakiegoś historycznego zabytku, najliczniej zaś jest reprezentowana epoka Wazów i czasy panowania Jana III. W katalogu z roku 1897 wymieniono 823 eksponaty.

Zaginione czy ewakuowane?

Monika Kuhnke
Pojawienie się nowego katalogu zawierającego wykazy zaginionych dzieł sztuki, zbiorów bibliotecznych czy archiwaliów, bez względu na to, jakiego kraju one dotyczą, budzi zrozumiałe zainteresowanie. Z jednej strony pokazuje skalę poniesionych strat, z drugiej ma znaczenie praktyczne - w wielu przypadkach pozwala na identyfikację poszczególnych obiektów.

Uratowane

Maria Sarnik-Konieczna
Największym zainteresowaniem cieszą się nieduże obiekty, otoczone starymi parkami, zlokalizowane w promieniu stu do stu pięćdziesięciu kilometrów od stolicy i innych dużych miast, najchętniej z dogodnym dojazdem i koniecznie z dobrze zachowanym parkiem. Warto podkreślić, a wynika to z dotychczasowej praktyki, iż zły stan techniczny obiektu zabytkowego nie stanowi żadnej przeszkody w znalezieniu nabywcy.

Wersja do druku