Zamknij

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies

Przejdź do głownej zawartości

Losy szkatuły królewskiej z Puławskiej Świątyni Sybilli

Świątynia Sybilli, pierwsze polskie muzeum historyczne ufundowane w 1801 r. przez księżnę Izabelę Czartoryską, miała określone przesłanie ideowe. Zgodnie z hasłem umieszczonym na frontonie rotundowego, kolumnowego budynku świadczyła o przeszłej wielkości i potędze państwa, jakie znikło z mapy europejskiej rozebrane przez żarłocznych sąsiadów, ale zachowało nadzieję na odrodzenie w przyszłości. Przeszłość Polski była królewska, a jej historia układała się poprzez panowania monarchów, choć samo państwo nosiło miano Rzeczypospolitej. Największym pietyzmem otaczano korony, berła i jabłka, miecz koronacyjny Szczerbiec oraz wszelkie inne obiekty będące nosicielami prestiżu i sławy.

Pod opieką Sejmu przechowywano je w skarbcu koronnym na Wawelu, chroniąc w razie zagrożenia. Nie udało się ich ocalić przed chciwością i zła wolą Prusaków, którzy po upadku powstania kościuszkowskiego przez krótki czas okupywali Kraków. W roku 1795 brutalnie włamali się do komnat gotyckich zamku wawelskiego i dokonali grabieży skarbca. Polowali przede wszystkim na złoto i drogie kamienie, zagrabili więc insygnia koronacyjne i wywieźli je do Berlina, a podczas wojen napoleońskich przetopili na złoto monetarne, z kamieni zaś wykonali biżuterią dla pruskich księżniczek. Chodziło im też o to, aby Polaków pozbawić wszelkiej nadziei na odnowienie królestwa, sięgającego czasów Bolesława Chrobrego.

Natychmiast po wycofaniu się Prusaków i zajęciu Krakowa przez Austriaków w 1796 r. Tadeusz Czacki, członek Komisji Skarbu Koronnego z ramienia Sejmu Rzeczypospolitej i ostatni lustrator tego skarbca, zwrócił się do cesarza Franciszka II o pozwolenie zabezpieczenia niektórych przedmiotów ocalałych z grabieży, wśród nich owych sławnych mieczy krzyżackich, jakie król Władysław Jagiełło otrzymał przed bitwą pod Grunwaldem, głównie miecza poświęcanego po królu Stefanie Batorym, trzewiczków koronacyjnych młodocianego Zygmunta II Augusta i stauroteki bizantyńskiej z XII w. Te obiekty wraz z licznymi innymi, szczególnie relikwiami wyjętymi z trumien królewskich, Czacki ostatecznie przekazał księżnej Izabeli do Puław z przeznaczaniem dla Świątyni Sybilli. Polacy długo nie mogli uwierzyć w zatratę insygniów koronacyjnych i snuli przypuszczenia o ich cudownym ocaleniu. Ich zniszczenie potwierdzili w dokumentach Marian Morelowski i Karol Estreicher mł., a w naszych czasach prace na ten temat opublikowali: Jerzy Lileyko w Warszawie i Michał Rożek w Krakowie.

Księżna Izabela był świetnie poinformowana głównie przez Tadeusza Czackiego, o tragedii polskich insygniów królewskich. Jej intencją było zdobycie jak największej liczby pamiątek po królach polskich, jakie mogły by powetować utratę skarbca koronnego. W tym celu sięgnęła przede wszystkim do skarbców rodowych, własnych oraz familii skoligaconych i zaprzyjaźnionych: Lubomirskich, Potockich, Sapiehów, Ogińskich, Radziwiłłów i wielu innych. Rezultat jej zabiegów był imponujący. Zgromadziła kilkadziesiąt pamiątek związanych wiarygodnie lub w sposób domniemany z polskimi królami, szczególnie złotych łańcuchów, krzyży, sygnetów, medalionów, zegarków, guzów od szat i fragmentów tkanin, a nawet relikwii i drobnych przedmiotów wyjętych z królewskich trumien. Obiekty te opisała i zamknęła w szkatule "czarnej hebanowej, w złoto okutej, brylantami sadzonej, w środku o trzech wyjmujących się wierzchem kondygnacjach, zielonym aksamitem wybitych". Ustawiła ją na postumencie granitowym (do dzisiaj zachowanym w Puławach) i nakryła tkaniną z błękitnego adamaszku w kwiaty różnego koloru, na podszewce z karmazynowego jedwabiu ze złotą frędzlą i wyhaftowaną koroną. Szkatuła królewska była świątyni ołtarzem, a jednocześnie namiastka skarbca koronnego. Jej obiekty udostępniano widzom w wyjątkowych przypadkach. Przypuszczalnie jedynie księżna Izabela mogła ją otwierać i objaśniać zawartość. Szkatuła była istotnym ośrodkiem ekspozycji tego muzeum. Przed nią, w obszernej niszy na wprost wejścia, umieszczone były zdobyczne chorągwie, broń ceremonialna i trofealna, pochodząca w części ze skarbca koronnego na Wawelu. Wyżej, na ścianach rozwieszone panopliny broni poświęcone hetmanom, dwie zaś wielkie półokrągłe szafy z oszklonymi szufladami zawierały mnóstwo różnych obiektów dotyczących historii Polski, w tym także pergaminowych dokumentów, pieczęci monet i medali. Na szafach księżna Izabela ustawiła urny z relikwiami królów, hetmanów, uczonych i poetów, jacy w Polsce okryli się sławą.

Z wybuchem powstania listopadowego i klęską w wojnie z Rosją Puławy doznały katastrofy. Dzięki energii niestrudzonej, sędziwej księżnej oraz ofiarności ludzi, jakich miała do dyspozycji, szczęśliwie ewakuowano zbiory Świątyni Sybilli i Domu Gotyckiego, choć nie odbyło się bez dotkliwych strat. Uchodząc z Puław do galicyjskiej Sieniawy księżna Izabela osobiście zabrała do swojej karety szkatułę królewską, w jej odczuci najdroższy skarb. Po śmierci księżnej Izabeli, po założeniu książę Adam Jerzy Czartoryski (lub może jego syn i następca książę Władysław) przewiózł szkatułę do nowej siedziby rodu w paryskim Hotelu Lambert. Wizerunek szkatuły opublikowany został w monumentalnym dziele A. Przeździeckiego i E. Rastawieckiego "Wzory sztuki średniowiecznej w dawnej Polsce" wydanym w Warszawie i Paryżu w latach 1855-1858. Tam też zamieszczono reprodukcje niektórych zabytków szkatuły. W 1876 r. w Krakowie Książę Władysław doprowadził do założenia nowej instytucji Muzeum Książąt Czarotyrskich. Po pewnym czasie do Krakowa sprowadzono z Paryża szkatułę, ale nie wystawiano jej na widok publiczny, tylko przechowywano w dobrze strzeżonym magazynie "Ciekawości". W ciągu lat zmieniała się jej zawartość, przybywało obiektów "królewskich". Zmieniono jej wnętrze, pokłady i schowki, wyłożono nowym aksamitem. Syn księcia Władysława, książę Adam Ludwik Czartoryski, różne obiekty ze szkatuły przekazał do skarbca wawelskiego i skarbca Uniwersytetu Jagiellońskiego. Nastał tragiczny rok 1939. Opiekunką zbiorów Czartoryskich była Maria Ludwika z Krasińskich Czartoryska, wdowa po księciu Adamie Ludwiku, a właścicielem jej syn Augustyn. Muzeum dyrektorował gen. Kukiel Maria, a wytrawnym kustoszem zbiorów był Stefan Saturnin Komornicki. Od tych osób zależała decyzja przygotowania muzeum na wypadek wojny. Gen. Kukiel zaproponował ewakuację najcenniejszych obiektów na wschód, do pałacu w Sieniawie, w przekonaniu, że działania wojenne będą krótkie, bo Francja i Anglia szybko rozprawią się z Hitlerem. Przeciwnego zdania była księżna Maria Ludwika. Uważała, że skarby muzealne bezpieczniejsze będą na miejscu, w schronach piwnicznych. Ostatecznie przeważyła opinia Kukiela. W lipcu 1939 r. wybrano najcenniejsze dzieła sztuki: obrazy Leonarda da Vinci i Rembrandta, rękopisy iluminowane, perskie kobierce, polskie pasy słuckie, siodła i rzędy na konie, broń, ryciny i obrazy, złoto antyczne i numizmaty oraz szkatułę królewską. Pod koniec sierpnia w największej tajemnicy, przewieziono samochodem ciężarowym w 16 skrzyniach skarby do Sieniawy i zamurowano w piwnicy pałacowej oficyny.

Wybuch wojny przyniósł Polsce lawinę nieszczęść. Prysły wszelkie oczekiwania i nadzieje, zwłaszcza na szybką akcję ze strony Francji i Niemiec. Wojsko polskie nie było w stanie oprzeć się niemieckiej nawale. Po kilku dniach zagrożony został Kraków. 8 września gen. Kukiel opuszcza Kraków i jedzie do Sieniawy, by nakazać ewakuację skarbów. Ale było już za późno. Pierwsze oddziały niemieckie wkroczyły do Sieniawy 14 września. Rychło zajęły dwór i oficynę. Schron został zdradzony zapewne przez lokalnego młynarza, z pochodzenia Niemca. Żołnierze zburzyli mur i dostali się do schronu. Przedmiotem grabieży stały się przede wszystkim obiekty złote i ozdobione kamieniami. Obrazy, kobierce, ryciny po prostu porzucili. Rozpoczęła się dramatyczna walka rodziny Czartoryskich i oddanych im osób o ocalenie pozostałych skarbów. W sprawę wmieszała się niemiecka żandarmeria i gestapo. Sprawę skomplikował układ niemiecko-sowiecki oddający Sieniawę, znajdującą się na prawym brzegu Sanu, w ręce bolszewików. Ostatecznie skarby Czartoryskich udało się przewieźć z powrotem do Krakowa, choć najcenniejsze z nich zatrzymało gestapo do dyspozycji Hitlera, w tym obrazy Leonarda da Vinci, Rafaela i Rembranda. Przepadła większa część obiektów Szkatuły królewskiej. W ten sposób Niemcy dokończyli rozpoczętej w 1795 r. grabieży polskich regaliów.

Do niedawna wydawało się, że przekazy ikongoraficzne dotyczące wyglądu szkatuły i przedmiotów w niej zawartych są fragmentaryczne i zachowały się głównie na chromolitografiach zamieszczanych we wspomnianych wyżej "Wzorach sztuki średniowiecznej". W 1994 r., na polecenie Pełnomocnika Rządu ds. Polskiego Dziedzictwa Kulturalnego za Granicą, weryfikowano spisy strat wojennych i uzupełniano je o dokumentację fotograficzną. Wtedy po raz pierwszy wykonano odbitki fotograficzne z rolki negatywów małoobrazkowych z napisem na pudełku "Szkatuła królewska . S.S. Komornicki". Okazało się, że negatywy zawierają pełną dokumentację fotograficzną szkatuły wraz z jej zawartością a wykonane zostały prawdopodobnie w 1939 r., tuż przed ewakuacją zbiorów do Sieniawy. Na podstawie fotografii, w konfrontacji z dokumentami znajdującymi się w muzeum, można dokładnie opisać wygląd szkatuły i zidentyfikować wszystkie przedmioty jakie się w niej znajdowały.

1. Szkatułka z drewna hebanowego (il. 2-6), o wymiarach ok. 49 x 34 x 27 cm, ze złotymi okuciami i ornamentami, ozdobiona kamieniami szlachetnymi i półszlachetnymi, z napisami na wieku i czterech bokach tworzącymi łącznie tekst: PAMIĄTKI POLSKIE ZEBRAŁA Izabela CZARTORYSKA ROKU 1800. Zrobił Jannasch w Warszawie. Wewnątrz szkatuły przedmioty rozmieszczone były na czterech poziomach z przegródkami, obłożonych szafirowym aksamitem, trzy niższe poziomy były częściowo dwuwarstwowe.
Poziom I
2. Portret królowej, w sukience srebrnej, uchodzący za portret królowej Konstancji Austriaczki namalowany własnoręcznie przez króla Zygmunta III (zachowany w zbiorach muzeum).
3. Obrazek Madonna z Dzieciątkiem, królowej Marii Ludwiki Gonzagi.
4. Różaniec srebrny wysadzany perłowcem z dwoma filigranowymi krzyżami, królowej Marii Leszczyńskiej (przypuszczalnie Katarzyny Opalińskiej).
Poziom II
5. Puszka ze słoniowej kości w oprawie srebrnej złoconej, na wieku św. Antoni Padewski oraz Ukrzyżowanie, na spodzie popiersie Jana III i postać modląca się przed krzyżem (wieko zachowane w zbiorach muzeum).
6. Tłok pieczętny, króla Augusta II, pięcioboczny z uchwytem w kształcie mongoramu pod koroną.
7. Zegarek królowej Marii Kazimiery, oprawny w kornalinę, w kopercie z jaszczuru oprawnego w złoto.
8. Tabakiera złota, inkrustowana brylantami z emaliowanym portretem króla Stanisława Augusta Poniatowskiego.
9. Zegarek królewicza Jakuba Sobieskiego, w oprawie kryształowej z intagliowanym portretem konnym króla Jana III.
10. Zegarek króla Augusta II, złoty, z bitwą ze Szwedami na tylnej kopercie, w olsterku z czarnej skóry ornamentowanej srebrem, z głową króla w profilu i napisem AUGUS II D.G. REX.POL 1700.
11. Pierścień króla Władysława IV, srebrny, ornamentowany niellem.
12. Tabakierka króla Augusta II, z kryształu czarnego oprawnego w złoto, inkrustowana perłowcem.
13. Godzinkim, modlitewnik królowej Marii Ludwiki Gonzagi, druk w jęz. łac., w oprawie srebrnej, ażurowej z monogramami królowej pod koroną.
14. Miniatura z popiersiem króla Augusta III w ramce trybowanej z motywem draperii.
15 i 16. Dwa zapięcia od bransolet, z popiersiami królowej Marii Leszczyńskiej i króla Stanisława Leszczyńskiego, w złotej oprawie.
17. Wieko od tabakierki z kości słoniowej, z popiersiem króla Jana III, na odwrocie popiersie E.R. Starhemerga.
18. Orzełek od ładownicy, srebrny, pod koroną, z literami AR na piersi, na tarczy herbowej mosiężnej.
19. Tarczka od rękojeści szpady, szyldkretowa, z popiersiami królowej Marii Leszczyńskiej i króla Ludwika XV, w srebrnej oprawie.
20. Dewizka od zegarka króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, jedwabna z gemmą dwustronną.
21. Stauroteka bizantyjska, tzw. Ołtarzyk carów Szujkich (zachowana w zbiorach Muzeum).
Poziom III warstwa 2
22. Łańcuch króla Jana Kazimierza, złoty emaliowany, pięć rozet połączonych potrójnymi łańcuszkami.
23 i 24. Dwa klucze żelazne, ze śladami pozłoty, mniejszy grawerowany, większy z monogramem SAR pod koroną.
25. Tabakierka szyldkretowa w złotej oprawie, okrągła, z portretem króla Stanisława Augusta Poniatowskiego.
Poziom III
26. Krzyż pektoralny króla Zygmunta Starego, z jaspisu czerwonego, oprawny w złoto, na łańcuchu złotym.
27. Zegarek eliptyczny, kryształ oprawny w złoto, emaliowany, według tradycji wykonany własnoręcznie przez króla Zygmunta III.
28. Pierścień króla Zygmunta Starego, z jednym dużym kwadratowym diamentem.
29. Kamea z białego karneolgu, z profilowym portretem króla Augusta III.
30. Pierścień króla Władysława IV, złoty emaliowany, z trójkątnym diamentem.
31-33. Sztuciec królewicza Zygmunta Kazimierza składający się z łyżki, widelca i małego noża, srebrny, z trzonkami ozdobionymi filigranem.
34. Nóż duży, srebrny z trzonkiem ozdobionym filigranem, zakończonym koroną.
35. Scyzoryk króla Stefana Batorego, z trzonkiem kościanym inkrustowanym w gwiazdki wypełnione koralem i perłowcem.
36. Order Złotego Runa, króla Władysława IV, miniaturka z łańcuszkiem złotym.
37. Miniatura portretowa dwustronna, z portretami króla Władysława IV na awersie i królowej Marii Ludwiki Gonzagi na odwrocie.
38. Pierścień króla Władysława IV, złoty z dużym turkusem i szafirową emalią.
39. Zegarek złoty, z emaliowanym portretem króla Augusta II na kopercie.
40. Kamea z herbem Wazów i monogramem króla Władysława IV.
41. Broszka z emaliowaną miniaturą króla Augusta III, w ramce złotej zwieńczonej niebiesko emaliowaną kokardą.
42. Zegarek pektoralny króla Zygmunta III, w kształcie krzyża, złoty, emaliowany, w kryształowej kopercie.
43. Głowa w profilu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, pasta szklana biała i niebieska.
44. Miniatura z popiersiem króla Jana Kazimierza w stroju polskim, emalia na miedzy (zachowana w zbiorach muzeum).
45. Łańcuch królowej Konstancji Austriaczki, złożony z 16 członków, złoty, ażurowy, emaliowany.
Poziom III warstwa 2
46. Miniatura portretowa króla Augusta II, emalia na miedzi, w ramce, ażurowe z topazami i akwamarynami.
47. Miniatura portretowa króla Augusta II, emalia na miedzi, w ramce złotej, w kształcie sznura z węzłami, pod koroną.
48. Medalion kryształowy ośmioboczny, ze złotym popiersiem króla Zygmunta III.
49. Zegarek króla Stanisława Leszczyńskiego, złoty, zdobiony filigranem.
50. Zawieszenie królewny Anny Jagiellonki, złote, emaliowane, z literą A, pod koroną, na łańcuchu złotym.
51. Miniatura portretowa króla Stanisława Leszczyńskiego, w rzeźbionej ramce bursztynowej.
52. Krzyż pektoralny królowej Anny Jagiellonki, złoty, z ośmioma szafirami na łańcuchu złotym.
53. Łańcuch królowej Marii Ludwiki Gonzagi, złoty, emaliowany, złożony z 15 ażurowych rozet.
Poziom IV
54 i 55. Dwie szkatułki królowej Bony, z drewna sandałowego, zdobione eliptycznymi kameami ze scenami z Pisma Świętego.
56. Puszka zegarowa, wyk. Hand Gaysler, Kraków, 2 ćw. XVI w. (zachowana w zbiorach muzeum),
57. Jałmużniczka królowej Marii Leszczyńskiej, z aksamitu czerwonego, haftowana jedwabiem i złotem.
58. Jałmużniczka Marii Józefy delfinowej Francji, synowej królowej Marii Leszczyńskiej, z aksamitu zielonego (zachowana w zbiorach muzeum).
59. Bombonierka, emaliowana w kwiaty na białym tle, wewnątrz na pokrywie emaliowany portret króla Augusta III (na fotografii bombonierka umieszczona wewnątrz jałmużniczki).
60. Pas srebrny królowej Marii Leszczyńskiej, filigranowy, z ogniwami w formie kwiatów.
Poziom IV warstwa 2
61. Zawieszenie, Orzeł na berle, z emalią i perłami.
62. Zegarek srebrny, bogato ornamentowany na kopercie, emalia z wizerunkiem Najś. Marii Panny.
63. Klucz szambelański z Orłem Polskim, brąz złocony.
64. Portret dwóch żon króla Zygmunta II Augusta, królowych Elżbiety Austriaczki i Barbary Radziwiłłówny, we wspólnej oprawie z aksamitu karmazynowego (zachowane w zbiorach muzeum).
65. Sztuciec srebrny, podróżny króla Jana III, składający się z łyżki, noża i widelca, z trzonkami filigranowymi, w pudełku safianowym, ze złotymi ornamentami (na fotografii widoczna tylko łyżka).
66. Zawieszenie, Orzeł na łańcuszku, ozdobiony perełkami, z pięcioma rubinkami na piersi.
Poziom nie ustalony
67. Ex voto królowej Bony, z kryształu górskiego, ze świętymi Andrzejem i Janem.
68. Krzyżyk orderowy emaliowany, z napisami PRO REGE ET PATRIA I PRO REGE ET MARIA.
69. Order lotaryński ustanowiony przez króla Stanisława Leszczyńskiego, z popiersiem króla z jednej strony i Zwiastowaniem z drugiej.
70. Popiersie króla Bolesława Wstydliwego, kamea w koralu na tabliczce srebrnej.
71. Tłok pieczętny króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, dwustronny, z kryształu górskiego.
72. Krzyż pektoralny króla Zygmunta III, złoty, z sześcioma kamieniami, odwrocie emaliowane.
73. Krzyży pektoralny króla Zygmunta II Augusta, złoty, z dziesięcioma kamieniami, na odwrocie grawerowana Matka Boska z Dzieciątkiem.

Wśród zaginionych przedmiotów zwracają szczególną uwagę pamiątki po ostatnich Jagiellonach, królach Zygmuncie Starym i Zygmuncie II Auguście oraz królowej Annie Jagiellonce. Wszystkie te przedmioty zostały wyjęte podczas eksploracji trumien królewskich i znajdowały się w szkatule od czasów puławskich. Niezależnie od wartości historycznej, która dla księżnej Izabeli miała największe znaczenie, były to równocześnie niezwykle piękne i cenne klejnoty, o wysokiej wartości artystycznej. Krzyż pektoralny króla Zygmunta Starego zawieszony był na masywnym złotym łańcuchu ważącym 21,5 łuta, czyli znacznie ponad ćwierć kilograma. Sam krzyż z czerwonego jaspisu w złotej oprawie, zdobiły na końcach ramion rubiny w otoczeniu trzech pereł orientalnych, kąt między ramionami krzyża wypełniały ażurowe, złote kwiatony zakończone jedną perłą.

Mniejszy, prostszy w formie i pozbawiony łańcucha krzyżyk Zygmunta II Augusta zdobiły dwa diamenty, dwa szmaragdy i sześć rubinów oraz cztery perły umieszczone pomiędzy ramionami krzyża i piąta wisząca u dolnego ramienia. Na odwrocie wygrawerowana była stojąca postać Matki Boskiej z Dzieciątkiem, nad nią tarcza z herbem Poraj i u dołu data 1548, która mogła być związana z objęciem rządów przez króla po śmierci ojca. Krzyżyk był otwierany, a więc przeznaczony do przechowywanie relikwii.

Warto się przyjrzeć także dwu pamiątkom związanym z królową Anną Jagiellonką. Zawieszenie z literą A pochodziło z czasów jej młodości. Delikatny klejnot, bogato ornamentowany, miał pośrodku literę "A", wykonaną z diamentów oprawnych w złoto, dwa białe emaliowane putta umieszczone po bokach podawały sobie rączki ponad szczytem litery, całość wieńczyła korona z dziesięcioma rubinami i barwną emalią. U dołu zwisała gruszkowata perła. Odwrotną stronę zawieszenia pokrywała biała emalia ze złotym, zielonym i pąsowym ornamentem maureksowym. Podobne panieńskie klejnoty miały także jej siostry, Katarzyna z literą "C" i Zofia z literą "S". Wszystkie trzy klejnoty zamówione zostały, jak się przypuszcza, w 1546 r. przez ich ojca, króla Zygmunta Starego, w warsztacie norymberskiego złotnika Mikołaja Nonartha. Królewna Anna miałaby wtedy 23 lata. Sposób w jaki były wówczas noszone, przypięte wysoko pod szyją, można zobaczyć na jednym z obrazów z pracowni Cranachów znajdującym się w Muzeum Czartoryskich. Z trzech klejnotów zachował się do dzisiaj tylko jeden w Sztokholmie, należący do Katarzyny Jagiellonki, późniejszej królowej szwedzkiej, wyjęty w 1833 r. z jej trumny.

Druga zaginiona pamiątka po Annie Jagiellonce, to krzyż pektoralny, noszony przez królową w późniejszym okresie życia, znany z wawelskiego portretu w stroju wdowim, namalowanego przez nadwornego malarza Marcina Koberta, już po śmierci jej męża, króla Stefana Batorego. Był to duży złoty krzyż z ośmioma wielkimi fasetowymi szafirami, ozdobiony wiszącymi perłami na zakończeniach trzech ramion, z odwrociem pokrytym grawerowanym ornamentem arabeskowym. Zawieszony był na trzech złotych łańcuszkach spiętych u góry koluszkiem przypiętym do grubego złotego łańcucha złożonego z dwu rodzajów ogniw ułożonych na przemian: jednych płaskich o falistych brzegach, ornamentowanych niellem i innych przypominających kółka ze skręconych w sznur drucików.

Inne klejnoty były również piękne, lecz opis tych kilku przedmiotów, których urody nie są w stanie oddać w pełni czarno-białe fotografie, przybliżą obraz strat, jakie poniosła historia, kultura i sztuka polska, tracąc drogie sercu pamiątki po naszych monarchach, z pietyzmem zgromadzone niegdyś przez księżnę Izabelę.

Wersja do druku