Zamknij

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies

Przejdź do głownej zawartości

Zagrożenia. Kradzieże dóbr kultury w latach 1990-1996

W latach 1946-1996 zanotowano ogółem 23 544 przestępstwa kradzieży i kradzieży z włamaniem w obiektach sakralnych wszystkich wyznań. Zagrożenie w poszczególnych dziesiątkach lat w okresie powojennym przedstawiało się następująco: w latach 40-tych liczba tych przestępstw nie przekraczała 100 czynów rocznie; w pięćdziesiątych wzrosła do 330; w sześćdziesiątych do 438; w siedemdziesiątych do ok. 500; w latach osiemdziesiątych przekraczała już 700 czynów rocznie, a w latach dziewięćdziesiątych odnotowano dalszy gwałtowny wzrost: ich liczba przekroczyła 1000 w skali rocznej i tendencja ta utrzymywała się do 1994 r. Bardzo niefortunnym dla obiektów sakralnych pod względem zagrożenia okazały się lata 1995 i 1996, kiedy to dynamika wzrostu przekroczyła 170%.
Przedstawioną wyżej dynamikę przestępstw uzasadnia się przemianami społecznymi, zachodzącymi w naszym kraju, w następstwie których doszło do pewnego rodzaju rozluźnienia dyscypliny społecznej. Szersze otwarcie granic i obniżenie sprawności kontrolnej aparatu państwowego, to kolejne czynniki, które miały istotny wpływ na zmianę struktury przestępczości przeciwko dobrom kultury.
Od 1969 r. policja odnotowuje przewagę kradzieży z włamaniem nad kradzieżami, co świadczy o zmianie struktury przestępczości i brutalizacji działań przestępczych. Determinacja sprawców w przypadkach włamań jest bardzo wysoka. Tak było w przypadku kradzieży pełnoplastycznej, wykonanej ze srebra postaci św. Wojciecha z Katedry Gnieźnieńskiej (marzec 1986 r.); obrazu pt. "Zdjęcie z krzyża" z kręgu Michała Anioła, w kościele w Bieczu (sierpień 1987 r.); dwóch ikon, zatytułowanych: "Matka Boska wśród Proroków" i "Św. Onufry", z cerkwi w Jabłecznej (wrzesień 1990 r.); "Matki Boskiej Rudeckiej" zw. również "Matką Boską Królową Bieszczadów" z kościoła w Jasieniu, woj. Krośnieńskie.
Zainteresowanie sprawców nie skupiało się jedynie na obrazach. W pamięci pokrzywdzonych pozostaną bezpowrotnie utracone, bardzo cenne rzeźby przedstawiające świętych, stanowiące wyposażenie zabytkowych ołtarzy, ołtarzowych tryptyków, czy pentaptyków. Kilka z nich udało się odzyskać, ale ich bezpieczeństwo nie uległo zasadniczej poprawie. Inni przestępcy kierowali zainteresowania wyłącznie na przedmioty liturgiczne ze złota i innych kruszców, zdobione kamieniami szlachetnymi. Nie sposób nie wspomnieć o monstrancji skradzionej w 1980 r. z kościoła w Świętej Lipce, czy sukienkach i koronach ze złota i srebra z obrazu Świętej Rodziny (kradzież w 1983 r. z kościoła w Kaliszu), czy niezliczonych wotach. Wszystko to świadczy o skali zagrożenia.
W latach 1990-1996 zanotowano łącznie 9 026 kradzieży i kradzieży z włamaniem do obiektów sakralnych wszystkich wyznań (w tym 5 285 kradzieży z włamaniem i 3 741 kradzieży), co stanowi blisko 40% przestępstw dokonanych w okresie powojennego 50-lecia. Ta dynamika wzrostu świadczy dobitnie o wzrastającej skali zjawiska i pilnej potrzebie wypracowania strategii ochrony dóbr kultury, znajdujących się w obiektach sakralnych.
Generalnie rzecz biorąc, obiekty sakralne są zabezpieczone niewłaściwie. Ok. 40% z nich jest okradanych w czasie udostępnienia wiernym, co świadczy o braku opieki fizycznej w przerwach między nabożeństwami. W większości obiektów zabezpieczenie techniczne przed włamaniami nie stanowi przeszkody dla przeciętnego włamywacza (pojedynczy zamek lub kłódka w drzwiach wejściowych, zamek poklamkowy w drzwiach bocznych lub od zakrystii, nieokratowane, nisko położone okno). Pozostanie na noc w obiekcie, włamanie przy pomocy dopasowanego klucza, przepiłowanie kraty w oknie, to metody włamań do obiektów sakralnych, w których dobra o wielkiej wartości rozmieszczone są często w zasięgu ręki. Motywem działania sprawców, obok nielicznych kradzieży z motywów kolekcjonerskich, jest prawie zawsze chęć osiągnięcia korzyści majątkowej. Sprawcy wybierają przedmioty najcenniejsze albo wskazane przez konesera w przypadku tzw zamówienia. Trafny wybór ruchomego dobra kultury zawsze skutkuje wysokimi stratami materialnymi. Niejednokrotnie sprawcy działają z perfekcyjnym rozpoznaniem, kradnąc dobra kultury wysokiej klasy.
Znacznie korzystniej przedstawia się sytuacja w muzeach. W latach 1990-1996 dokonano ogółem 66 przestępstw kradzieży i kradzieży z włamaniem (jeszcze w latach 60-tych średnio 70 przestępstw rocznie). W poszczególnych latach zagrożenie wyglądało następująco: w 1990 r. - 13 przestępstw; 1991 - 6; 1992 - 10; 1993 - 16; 1994 - 7; 1995 - 9 i w 1996 r. - 5 przestępstw.
Pomimo niewielkiej skali, nie należy spokojnie patrzeć na ten obszar zagrożenia. Niemal corocznie opinią publiczną wstrząsają wiadomości o jednej lub dwóch kradzieżach na szkodę muzeów, których przedmiot stanowią dobra wielkiej wartości. Wszyscy pamiętamy włamanie do Muzeum w Lidzbarku Warmińskim (1965 r.), skąd sprawca skradł mienie olbrzymiej, jak na ówczesne czasy, wartości co najmniej 70 mln. zł; włamanie do Muzeum Sztuki Współczesnej w Łodzi (lipiec 1981 r.), którego łupem padło 13 obrazów współczesnych, m.in. Jawleńskiego, Noldego, Stanisławskiego, Marcoussisa, Feuerringa, Adlera i rzeźba Renoira pt. "Macierzyństwo".
W 1991 r. na ogólną liczbę dokonanych 6 przestępstw dwa z nich zwracają na siebie uwagę do dziś: kradzież z włamaniem do Muzeum Autonomicznego w Międzyrzeczu Wlkp. (utrata gemmy antycznej z 243 r. pne. z podobizną cesarza Gordiana III i numizmatów z różnych okresów istnienia państwa polskiego, wartości ok. 1 mld. st. zł) - łup w całości odzyskany) oraz włamanie do Instytutu Warzywnictwa w Skierniewicach, skąd skradziono obrazy stanowiące własność Muzeum Sztuki Współczesnej w Łodzi, również wartości 1 mld. st. zł.
W 1992 r. w wyniku kradzieży z włamaniem dotkliwie straty poniosło Muzeum Etnograficzne w Warszawie: kradzież wyrobów ludowego rzemiosła artystycznego, wartości 181 mln. st. zł; w 1993 r. Muzeum im. Zofii Kossak-Szatkowskiej w Górkach Wielkich, woj. Bielskie: 13 obrazów, w tym 12 autorstwa braci Kossaków, wartości 360 mln. st. zł; w 1994 r. Muzeum Narodowe we Wrocławiu: 18 obrazów zdeponowanych w Składnicy Muzealnej w Lubiążu, wartości 300 mln. st. zł.
W ostatnich dwóch latach sprawcy włamań zwrócili uwagę na zbroje rycerskie - kradzież w 1995 r. w Krasnymstawie: straty rzędu 4 mld. st. zł; w Muzeum Regionalnym w Szydłowie, woj. Kieleckie (napierśnik, naplecznik, 2 szyszaki i 3 zabytkowe zamki, określone jako bezcenne).
Dokonane przestępstwa świadczą o niefrasobliwości, czasem braku wyobraźni administracji muzealnej, bądź o doskonałym przygotowaniu się sprawców. Generalnie - muzea są lepiej zabezpieczone niż obiekty sakralne, niemniej system ich zabezpieczeń jest weryfikowany przez złodziei. Takie fakty winny być i najczęściej są dogłębnie analizowane przez odpowiedzialną za ochronę administrację muzealną.
Niewątpliwie dużą zasługą dla bezpieczeństwa dóbr kultury zdeponowanych w muzeach przypisać należy Ośrodkowi Ochrony i Konserwacji Zabytków, który w znacznej mierze usprawnia stosowane systemy ochrony technicznej i fizycznej. Jest to instytucja o wysokim profesjonalizmie w tym zakresie, wykraczająca swoimi zainteresowaniem i pomocą poza obiekty muzealne: właściciele i dysponenci dóbr kultury zawsze mogą tu liczyć na pomoc i fachową konsultację w zakresie bezpieczeństwa zbiorów.
Innym rodzajem zagrożonych obiektów są mieszkania prywatne, jak się ocenia, - najsłabiej zabezpieczone (w latach 1990-1996 - 538 przypadków kradzieży). Podana statystyka jest niepełna, z uwagi na zmianę warunków rejestracji tego rodzaju przestępstw w KGP (inna wysokość progów strat do rejestracji przestępstw), co wypacza obraz zagrożenia. Próba jej scharakteryzowania nie odda rzeczywistego obrazu po 1994 r. (w 1990 r. - 87 kradzieży z włamaniem; w 1991 - 97; w 1992 - 98; w 1993 - 90; w 1994 - 94, w 1995 - 39, w 1996 r. - 33 przestępstwa).
Z mieszkań prywatnych kradziono głównie obrazy, wyroby srebrne: użytkowe i jubilerskie, numizmaty, zbiory znaczków pocztowych, porcelanę, wyroby z kości słoniowej, zabytkową broń białą i palną. Najczęściej stosowaną metodą było wyważenie drzwi wejściowych lub balkonowych, wypchnięcie lub wybicie szyby w oknie, przecięcie kłódki przy kracie okiennej lub kraty. Nader częstymi przypadkami są włamania przez wybicie szyby w oknie na parterze. Wielokrotnie pokrzywdzeni nie zdają sobie sprawy z wartości posiadanych w mieszkaniu dzieł sztuki. Brak danych identyfikacyjnych (fotografii, wymiarów, opisu), uniemożliwia wręcz poszukiwanie i identyfikację. Konieczność inwentaryzacji posiadanych dóbr kultury należy wpajać wszystkim ich posiadaczom. Jest to warunek o podstawowym znaczeniu dla wszystkich podmiotów, zaangażowanych w poszukiwanie utraconych dóbr kultury, nie tylko dla policji.
Niewątpliwym sukcesem zakończyły się działania podjęte z inicjatywy Komendy Głównej Policji na przełomie lat 1991/1992, zmierzające do poprawy stanu zabezpieczenia technicznego obiektów sakralnych wyznania prawosławnego przed kradzieżami i kradzieżami z włamaniem. Siłami policji, Wojewódzkich Konserwatorów Zabytków i administratorów przeprowadzono wówczas przegląd tego zabezpieczenia. Udzielono wszechstronnej pomocy w ujawnieniu niedociągnięć, wskazano sposób poprawy istniejącego stanu, a także sfilmowano na taśmach wideo niezinwentaryzowane dobra kultury. Biuro Kryminalne KGP, wspólnie z Komisją Opieki nad Zabytkami Prawosławia, opracowało szacunkowe koszty usunięcia zaniedbań. Na tej podstawie Biuro ds. Wyznań Urzędu Rady Ministrów wyasygnowało pomoc finansową na realizację zamierzeń. Ośrodek Ochrony i Konserwacji Zabytków ze swojej strony wspierał wiedzą fachową podejmowane wysiłki. Na efekty tego przedsięwzięcia nie trzeba było długo czekać. W latach poprzedzających powyższe działania, zagrożenie cerkwi oscylowało w granicach 20 włamań rocznie, w 1993 r. - 6; w 1996 r. - 3. Nie doszła do skutku, z braku zgody Episkopatu Polski, realizacja podobnego przedsięwzięcia na rzecz wyznania rzymskokatolickiego. Dobry przykład jednak procentuje. Intencje policji zrozumieli niektórzy biskupi i proboszczowie, wyrażając zgodę na prowadzenie podobnych przedsięwzięć w skali lokalnej (szczególnie w diecezjach południowo-wschodnich, wielkopolskich i niektórych centralnych.

Mimo tych działań, w dalszym ciągu wstępują warunki sprzyjające rozwojowi przestępczości i osłabiające efektywność jej zwalczania. Do najistotniejszych należą:

słabe zabezpieczenie techniczne obiektów gromadzących dobra kultury.
brak lub niedostateczny system fizycznej ochrony obiektów (nie tylko nocą), o czym świadczą częste kradzieże z kościołów podczas udostępniania ich wiernym.
zabezpieczenie obiektu, by mogło być skuteczne, musi być kompleksowe (fizyczno-techniczne). W większości obiektów brak systemów sygnalizacjno-alarmowych. W obiektach sakralnych należą do rzadkości. Zdecydowanie lepiej są wyposażone muzea.
brak lub niepełna inwentaryzacja dóbr kultury w większości obiektów. Zaniedbania w tej materii występują najczęściej w dużych muzeach (dotyczy to głównie numizmatów i przedmiotów archeologicznych) i obiektach sakralnych. Zaniedbania w zbiorach prywatnych są ewidentne.
niekontrolowany obrót wewnętrzny dobrami kultury, anonimowość prywatnych zbiorów, brak wiedzy o pochodzeniu przedmiotów oddawanych do sprzedaży komisowej nie pozwalają często organom ścigania na dochodzenie prawdy obiektywnej.
otwarcie granic spowodowało większy niekontrolowany przepływ dóbr kultury przez granicę.

Mając na uwadze powyższe uwarunkowania prognozy zagrożenia na najbliższe lata wydają się być następujące:

nieznaczny spadek a następnie wzrost globalnej liczby przestępstw przeciwko dobrom kultury,
utrzyma się obecna struktura przestępczości przeciwko dobrom kultury, polegająca na brutalizacji zachowań przestępczych (oparta na sile i przemocy),
wysoka selektywność typowanych do kradzieży ruchomych dóbr kultury,
wzrastać będą globalne straty w wyniku tych przestępstw,
wraz z podniesieniem się technicznego zabezpieczenia obiektów, wzrośnie poziom metod działań przestępczych.

Prognozy przestępczości przeciwko dobrom kultury.
Prognozowanie przestępczości przeciwko dobrom kultury opiera się na uwarunkowaniach wewnętrznych i zewnętrznych, mających wpływ na kształtowanie się trendów przestępczych, do których zalicza się:
1. ogólne trendy przestępczości kryminalnej w Polsce;
2. rozmiary i formy przestępczości międzynarodowej;
3. powiązania polskiego świata przestępczego z zagranicznym;
4. trendy na krajowych i światowych rynkach dzieł sztuki - obecne i przewidywane;
5. założenia i realizacja resortu kultury i sztuki oraz związków wyznaniowych w dziedzinie ochrony
i obrotu dobrami kultury;
6. kierunki technicznego (elektronicznego) zabezpieczenia obiektów grupujących dobra kultury;
7. dostrzeganie przez administratorów obiektów konieczności fizycznego ich zabezpieczania;
8. poziom wyszkolenia, wyposażenia i organizacji organów ścigania, służb celnych, straży granicznej i firm ochroniarskich;
9. sytuacja gospodarcza kraju.

Wersja do druku